Dzisiejszy przetarg bonów skarbowych nie doprowadził do większych zmian na rynku złotego. Rentowności spadły, ale było to zgodne z oczekiwaniami. Już w zeszłym tygodniu mieliśmy przecież na rynku wtórnym przewagę ofert kupna.
Nie ma wydarzeń, które mogłyby doprowadzić do jakichś poważniejszych zmian wartości polskiej waluty. Popołudniu zostaną opublikowane informacje o listopadowej inflacji. Oczekuje się jej wzrostu do 1,6% (z 1,3% w październiku). Naszym zdaniem może być ona jeszcze o 0,1% wyższa. Ewentualny wzrost to efekt sytuacji na rynku żywności. Nie ma presji inflacyjnej ze strony elementów popytowych. Dane o CPI nie powinny mieć większego znaczenia dla rynku walutowego.
Wydaje się, że dopiero środowe informacje o produkcji przemysłowej mogą być tym czynnikiem makroekonomicznym, który doprowadzi do jakichś zmian na rynku. Oczywiście pod warunkiem, że dane znowu będą dobre.
Jutro rozpoczyna się kolejne posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Nie należy się jednak spodziewać zmian w polityce monetarnej.
Na rynku eurodolara praktycznie przez cały dzień jesteśmy nieznacznie powyżej poziomu 1,22. Schwytanie Husajna doprowadziło o korekty, jednak w średnim terminie wciąż oczekujemy wzrostów.