WIG20 dotyka (idąc w dół lub w górę) poziomu 1600 pkt już szósty raz w tym roku. Ostatnio - w listopadzie - okazała się to bariera nie do sforsowania. Dobrze obrazuje to wahania indeksu, który od momentu zakończenia euforycznej hossy w sierpniu nie może znaleźć wyraźnego kierunku. We wzrostach przeszkadza niepewność co do stanu finansów publicznych. Nie pomaga też mozolna zwyżka indeksów w USA. Z drugiej strony mamy ożywienie gospodarcze. Brak zdecydowania może jeszcze potrwać.
Okolica 1600-1617 pkt to ważny poziom dla WIG20. Zdobycie go i utrzymanie pozwoli liczyć na trwalsze ocieplenie nastrojów. Możliwe jednak, że nie będzie to takie łatwe. Kursy rosną już od około trzech tygodni i zbliża się korekta. Równocześnie od końca sierpnia WIG20 porusza się w szerokim kanale spadkowym (obecnie ok. 1390-1615 pkt). Jeśli indeks odbije się w dół od jego górnej linii, to znowu stanie się prawdopodobny spadek o kilkaset punktów.