Reklama

ECM: Komentarz walutowy 16.12.03

Mimo nienajlepszych informacji płynących z Unii Europejskiej złoty dzisiaj umocnił się przekraczając 1 proc. odchylenia od parytetu po jego mocnej stronie. Niewykluczone, że mogło mieć to związek z zaplanowaną transakcją sprzedaży 250 mln EUR przez Ministerstwo Finansów, jednak w tej sprawie nie wydano jeszcze żadnego komunikatu. Z kolei na świecie zielony nadal traci na wartości, a opublikowany o godz. 14:30 wskaźnik inflacji konsumenckiej w USA za listopad pokazał jej pierwszy od 21 lat spadek.

Publikacja: 16.12.2003 14:26

Z kolei amerykański sekretarz Stanu Richard Armitage poinformował, że najprawdopodobniej Saddam Husajn nie podejmował sam decyzji wymierzonych przeciwko wojskom koalicyjnym.

ŚWIAT: Notowania EUR/USD osiągnęły dzisiaj rekordowy poziom 1,2358, w sytuacji, kiedy jeszcze wczoraj rano kurs kształtował się blisko 200 pkt. niżej. Pokazuje to jak silny jest trend, oraz, że nawet Saddam Husajn nie jest go w stanie zatrzymać. Zresztą nie dziwne, skoro dzisiaj sieć NBC powołując się na przedstawiciela Departamentu Stanu, Richarda Armitage, poinformowała, że najprawdopodobniej Saddam Husajn nie podejmował decyzji sam. Dodano jednak, że posiada on sporo informacji o pozostałych swoich współpracownikach. Wygląda, więc na to, że teraz zaczynamy grę polegającą na łapaniu kolejnych Saddamów. Tylko ilu ich jeszcze jest?

Opublikowane dzisiaj o godz. 14:30 dane makro nie zachwyciły. Pierwszy raz od 21 lat spadł wskaźnik inflacji konsumenckiej CPI - w listopadzie o 0,1 proc. Nie jest to dobra informacja po wcześniejszym spadku PPI, gdyż pokazuje ona, że obawy FEDu odnośnie wystąpienia deflacji nadal są możliwe. Nieco więcej niż oczekiwano obniżył się w III kwartale deficyt na rachunku obrotów bieżących (do 135,04 mld USD z 139,39 mld USD po korekcie). Z kolei aż o 4,5 proc. wzrosła w listopadzie liczba nowych inwestycji budowlanych, jednak było to zgodne z prognozami analityków. O godz. 15:15 nadeszła kolejna porcja informacji - produkcja przemysłowa wzrosła w listopadzie o 0,9 proc. wobec prognoz na poziomie 0,5 proc., a poprzednie dane zrewidowano do góry z 0,2 proc. do 0,4 proc. Większe było także wykorzystanie mocy produkcyjnych (75,7 proc. wobec konsensusu na poziomie 75,3 proc.).

Technicznie po ustanowieniu maksimum na 1,2358 rynek poddał się technicznej korekcie, która może sprowadzić notowania w rejon figury 1,23.. W dłuższym terminie nie widać jednak czynników mogących przyczynić się do zmiany obecnego trendu wzrostowego. W przypadku przełamania wymienianego przeze mnie we wcześniejszych komentarzach poziomu 1,2372, kolejny istotny opór ulokowany jest w okolicach 1,2495.

POLSKA: Nienajlepsze informacje, jakie napłynęły do nas dzisiaj z Unii Europejskiej - rosnąca krytyka naszej nieugiętej postawy podczas brukselskiego szczytu i możliwe w związku z tym presje finansowe - nie wpłynęły na dzisiejsze notowania złotego. Po publikacji wczorajszych danych o inflacji za listopad, które okazały się być zgodne z wcześniejszymi rynkowymi prognozami, od rana nasza waluta pozostawała mocna. Do bardzo wyraźnego umocnienia doszło przed południem za sprawą kilku dużych zleceń klientowskich. Niewykluczone, że jedno z nich mogło pochodzić od Ministerstwa Finansów, zwłaszcza, że informowało ono wcześniej o planach sprzedaży 250 mln EUR ze środków pozyskanych z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Na razie jednak nie wydano w tej sprawie żadnego komentarza. Natomiast w Sejmie trwa debata budżetowa i jak można się było tego spodziewać jest ona burzliwa. Platforma Obywatelska poinformowała, że jest skłonna poprzeć program Hausnera, jeżeli rząd ostro ograniczy przyszłoroczny deficyt - mowa tu o kwocie 2,5 mld zł. Przypomnijmy, że sam wicepremier wspominał wcześniej, że nie można wykluczyć, że w toku realizacji budżetu oszczędności mogłyby wynieść nawet 3 mld zł., jednak oficjalnie sejmowa Komisja Finansów Publicznych przedstawiła plan tylko na 200 mln zł. Na rynku długu jest dzisiaj relatywnie spokojnie, a rynek pomału przygotowuje się do Świąt. Mimo, że dzisiaj rozpoczęło się dwudniowe posiedzenie RPP to nikt nie liczy na to, że Rada podejmie jakieś decyzje ws. stóp procentowych. Zresztą już wcześniej zapowiadano, że ma ono mieć jedynie techniczny charakter - podjęte mają zostać decyzje ws. zapisów rezerwy rewaluacyjnej. W takiej sytuacji rynek bardziej interesować będą jutrzejsze dane o produkcji przemysłowej i cenach PPI w listopadzie. Tak jak pisaliśmy wczoraj, w najbliższym czasie można nadal spodziewać się oscylacji w przedziale od 0,2 do 1,0 proc. po mocnej stronie parytetu.

Reklama
Reklama

Marek Rogalski

Analityk walutowy

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

www.ecm.com.pl

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama