Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 19.12.2003 07:58

Wczoraj na rynek napłynęło tyle dobrych informacji, że byki musiały odnieść

zwycięstwo. Pytanie tylko, czy to jest podstawa wzrostów, czy jedynie ich

usprawiedliwienie, a prawdziwym powodem cały czas jest końcówka roku i

słynny już rajd Św. Mikołaja. Zobaczmy więc jakie informacje nakręcały

rynek.

Reklama
Reklama

Poranne wyniki banków inwestycyjnych zostały dość chłodno przyjęte. Przed

sesją spekulowano, że choć spółki zasłużyły na wzrost, to inwestorzy

zdyskontowali już takie zyski i mogą "sprzedawać fakty" jak to często bywa

przy takich przedsesyjnych publikacjach dających niektórym nadzieje, że para

spółek ustawić może cały rynek. Gdy rynek ruszył do góry wątpliwości

zniknęły. 3Com też podał dobre wyniki nakręcając wzrost w spółkach

Reklama
Reklama

technologicznych, gdzie nikt wczoraj nie wspominał o wycenach. Z danych

makro najpierw inwestorzy dostali liczbę wniosków od bezrobotnych. Dane

wyraźnie lepsze, ale znowu ktoś mógłby powiedzieć, że to jedynie

odreagowanie po zeszłotygodniowej bardzo negatywnej niespodziance, którą

indeksy zupełnie zignorowały. Czemu więc zareagowały tak wyraźnie w tym

tygodniu ? O 18:00 inwestorów podkręcił indeks aktywności gospodarczej w

Reklama
Reklama

rejonie Filadelfii. Przy prognozie 25,0 było 32,1. No tak dane bardzo dobre,

a pesymista zauważyłby zadziwiająco mocny spadek indeksu oceniającego

perspektywy za pół roku. Z 63,4 spadł do 52,3 czyli wartości najniższe od

czerwca. Zadziwiające biorąc pod uwagę tak silny odczyt na całym indeksie.

Wszystko podgrzało jeszcze podwyższenie rekomendacji dla "ciężkich" w

Reklama
Reklama

indeksach Wal-Mart, Honeywell, American Express i misie zostały żywcem

ugotowane.

Tak więc zasłużony wzrost, czy nieco naciągany. Jak najbardziej wczoraj

zasłużony i po tych informacjach niewiadomą była jedynie skala wzrostu, a

nie fakt jego wystąpienia. Skala była bardzo duża Dow.gif Nasdaq.gif

Reklama
Reklama

SP500.gif ale nie można tego odbierać inaczej jak rajd w końcówce roku.

Gdyby nie ten okres, wpływ na rynek miałyby też wątpliwości wymienione przy

powyższych informacjach. Ciekawie wyglądają wykresy dzienne. S&P wbrew

teorii wyszedł górą z klina zwyżkującego SP500_d.gif a szczególnie na

Dow_d.gif niedźwiedzie nie mają nic do powiedzenia.

Reklama
Reklama

Nie bez znaczenia dla wczorajszego wzrostu było też dzisiejsze wygasanie

kontraktów i opcji (dzień czterech wiedźm), co wyraźnie "wyciskało"

krótkich. Ba, niektórzy znani analitycy winę za wzrost zrzucili właśnie na

ten czynnik. Dzisiaj danych makro w USA nie będzie, wiec właśnie kontrakty i

opcje najmocniej wpłyną na rynki. To samo u nas. Co prawda GUS o 10:00 na

konferencji publikuje dane o sprzedaży detalicznej za listopad i PKB w III

kwartale, ale to nie są informacje, które zwykle ruszają rynkami.

Paradoksalnie najważniejsze będą właśnie dzisiaj kontrakty. Arbitraż w

ostatnich miesiącach ma bardzo duży wpływ na rynek ze względu na niską

płynność niektórych spółek. Wygasanie kontraktów tylko to spotęguje.

Kontrakty wygasają bowiem same, a pozycje na akcjach trzeba pozamykać. Przy

ostatniej serii wyraźnie zdołowało to indeks w drugiej części sesji i nawet

jeśli arbitrażyści większość pozycji już zamknęli (na początku tygodnia), to

sama taka świadomość wstrzymywać będzie dzisiaj nieco popyt, a wzmagać

będzie nerwowość. Jeśli miałbym dzisiaj coś polecać, to jedynie przetrwać

sesję, bo przy grudniowej płynności spora ilość koszyków może wykreować

dowolny obraz sesji. Na starcie, po wczorajszym mocnym wzroście zarówno u

nas jak i w USA wyraźną przewagę powinny mieć byki. Kontrakty.gif Indeks.gif

MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama