Nie bez znaczenia dla wczorajszego wzrostu było też dzisiejsze wygasanie
kontraktów i opcji (dzień czterech wiedźm), co wyraźnie "wyciskało"
krótkich. Ba, niektórzy znani analitycy winę za wzrost zrzucili właśnie na
ten czynnik. Dzisiaj danych makro w USA nie będzie, wiec właśnie kontrakty i
opcje najmocniej wpłyną na rynki. To samo u nas. Co prawda GUS o 10:00 na
konferencji publikuje dane o sprzedaży detalicznej za listopad i PKB w III
kwartale, ale to nie są informacje, które zwykle ruszają rynkami.
Paradoksalnie najważniejsze będą właśnie dzisiaj kontrakty. Arbitraż w
ostatnich miesiącach ma bardzo duży wpływ na rynek ze względu na niską
płynność niektórych spółek. Wygasanie kontraktów tylko to spotęguje.
Kontrakty wygasają bowiem same, a pozycje na akcjach trzeba pozamykać. Przy
ostatniej serii wyraźnie zdołowało to indeks w drugiej części sesji i nawet
jeśli arbitrażyści większość pozycji już zamknęli (na początku tygodnia), to
sama taka świadomość wstrzymywać będzie dzisiaj nieco popyt, a wzmagać
będzie nerwowość. Jeśli miałbym dzisiaj coś polecać, to jedynie przetrwać
sesję, bo przy grudniowej płynności spora ilość koszyków może wykreować
dowolny obraz sesji. Na starcie, po wczorajszym mocnym wzroście zarówno u
nas jak i w USA wyraźną przewagę powinny mieć byki. Kontrakty.gif Indeks.gif
MP