Reklama

ECM: Komentarz walutowy 19.12.03

Dobre dane makroekonomiczne z USA opublikowane wczoraj popołudniu, oraz wyraźne wzrosty nowojorskiej giełdy nie zdołały pomóc dolarowi i dzisiaj nad ranem notowania EUR/USD ponownie powróciły powyżej figury 1,24. Z drugiej jednak strony presja na dalsze wzrosty nie jest wielka, a dodatkowo pojawia się coraz więcej krytycznych opinii odnośnie ostatniej aprecjacji wspólnej waluty ze strony europejskich polityków.

Publikacja: 19.12.2003 11:43

Z kolei nasz złoty umocnił się po informacji, że Ministerstwo Finansów najprawdopodobniej dopiero dzisiaj otrzyma zapowiadane 250 mln EUR z Europejskiego Banku Inwestycyjnego, oraz po publikacji danych makro przez GUS.

ŚWIAT: Mimo lepszych niż się spodziewano danych makroekonomicznych i wyraźnemu wzrostowi indeksów nowojorskiej giełdy "zielonemu" nie udało się utrzymać wcześniej zdobytego pola i wieczorem notowania EUR/USD ponownie powróciły powyżej figury 1,24. Opublikowane o godz. 16:00 tzw. wskaźniki wyprzedzające w gospodarce amerykańskiej wzrosły w listopadzie o 0,3 proc., tak jak zakładano. Z kolei znacznie lepszy okazał się odczyt wskaźnika Philly FED, obrazującego kondycję przemysłu w regionie Filadelfii. W grudniu jego wartość wyniosła 32,1 pkt. wobec 25,9 pkt., podczas gdy subwskaźnik nowych zamówień wzrósł najwięcej od 23 lat. Nieco niepokojący jest jednak spadek subwskaźnika przyszłych oczekiwań - z 63,4 pkt. w listopadzie do 52,3 pkt. obecnie. Pokazuje to, że nadal są spore obawy i niepewność, co do kształtowania się polityki gospodarczej i monetarnej w USA.

Dzisiaj rano pojawiły się kolejne nienajlepsze informacje z Iraku - w Bagdadzie doszło do zamachu na siedzibę Najwyższej Rady Rewolucji Islamskiej, głównego ugrupowania szyickiego, które współpracuje z Amerykanami. Dodatkowo wczoraj wieczorem doszło do pogorszenia się klimatu na linii Izrael-Autonomia Palestyńska, po dosyć kontrowersyjnym wystąpieniu Ariela Szarona. Rynek zdaje się już pomału ignorować takie informacje, lub po prostu się do nich przyzwyczaja. Oczywiste jest, że szanse na to, że nagle sytuacja geopolityczna się nie poprawi, a żaden trend na rynku (tutaj spadkowy dolara) nie trwa wiecznie. Dodatkowo po wczorajszej "krytyce" zbyt drogiego euro ze strony przedstawicieli Europejskiego Banku Centralnego, dzisiaj pojawiły się kolejne opinie. Szef Komisji Europejskiej Romano Prodi w wywiadzie dla Bloomberga powiedział, że silna wspólna waluta może rodzić trudności, co do zachowania tempa ożywienia gospodarczego krajów "12-ki".

Dzisiaj nie ma publikacji żadnych danych makroekonomicznych. Wczoraj pisałem o pierwszych sygnałach możliwego odwrócenia się krótkoterminowego trendu. Wprawdzie poziom 1,2433 został przed północą naruszony o kilka pipsów, to dzisiaj wyraźnie widać, że rynek nie ma większej ochoty do dalszych wzrostów. Można, zatem spodziewać się spadku EUR/USD w rejon 1,2350, a później figury 1,23.

POLSKA: Wczoraj wieczorem agencje podały powołując się na źródło rządowe, że Ministerstwo Finansów nie otrzymało jeszcze środków z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Dodano, że kwota 250 mln EUR ma pojawić się na rachunku najprawdopodobniej dzisiaj. W takiej sytuacji może się okazać, ze ministerstwo będzie wymieniać walutę w okresie między świątecznym, kiedy to płynność na rynku jest mniejsza. Jednak wczoraj wiceminister Michalski zapowiadał, że operacja ta będzie przeprowadzana "partiami" tak, aby nie naruszyło to równowagi rynkowej. Tak czy inaczej presja na mocniejszą złotówkę jest i werbalna interwencja MF "wspaniale się udała". Z kolei Minister Skarbu powiedział dzisiaj dziennikarzom, iż nadal liczy, że uda się sfinalizować transakcję sprzedaży pakietu akcji TPSA na rzecz France Telecom jeszcze w tym roku. W takim przypadku przez rynek mogłoby przepłynąć 800 mln zł.

Reklama
Reklama

Przed południem Główny Urząd Statystyczny opublikował garść istotnych danych makroekonomicznych. W listopadzie sprzedaż detaliczna wzrosła o 11,4 proc. r/r i spadła o 4,1 proc. m/m, z kolei stopa bezrobocia wzrosła do 17,6 proc. z 17,4 proc. w październiku. Natomiast Produkt Krajowy Brutto wzrósł w III kwartale o 3,9 proc. wobec 3,8 proc. w poprzednim okresie. Dane te były w zasadzie zgodne z oczekiwaniami. Na konferencji prasowej prezes GUS potwierdził, że w IV kwartale wzrost PKB może być jeszcze wyższy. Pozytywnym faktem jest wzrost inwestycji i lepszy eksport.Po umocnieniu się do -1,5 proc. odchylenia od parytetu w dalszej części sesji powróciliśmy do -1,2 proc. W najbliższym czasie prawdopodobna jest konsolidacja w przedziale od 1 do 1,5 proc. odchylenia po mocnej stronie parytetu.

Marek Rogalski

Analityk walutowy

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

www.ecm.com.pl

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama