Pozytywnym elementem jest sforsowanie mocnego oporu, jaki tworzyła górna linia ponad pięciomiesięcznego kanału wzrostowego. Obecnie biegnie ona na wysokości 1094 pkt. i powinna być wkrótce wsparciem dla spadków, co zdają się potwierdzać ostatnie sesje. Tempo wzrostów wprawdzie nieco osłabło, co należy wiązać z bliskością kolejnej bariery podażowej, jaką na poziomie 1107 pkt. wyznacza lokalny szczyt z połowy maja ub.r., ale nie jest to wystarczający argument by oczekiwać w tym rejonie wyraźniejszego osłabienia.
Pozytywny obraz rynku potwierdza większość przesłanek, jak chociażby zachowanie wskaźników. MACD i ROC są ponad poziomami sygnału i kontynuują wzrosty. Dużą siłę trendu podkreśla też ADX, znajdujący się najwyżej od lipca ub.r., a jego kierunek typowy dla rynku zwyżkowego układ +DI i -DI. Stosunkowo blisko mamy też ważne wsparcia i można się spodziewać, że popyt będzie ich aktywniej bronił. Obok górnej granicy kanału kolejnym z nich będzie połowa świecy z 18 grudnia na 1083 pkt. Najważniejsza w krótkim okresie jest jednak linia oparta o dna z 12 marca i 21 listopada położona aktualnie na wysokości ok. 1068 pkt. Dopiero jej zdecydowane przebicie będzie silnym sygnałem sprzedaży, ale w najbliższym czasie nie powinno do tego dojść. Powyższy obraz rynku jako bardziej prawdopodobne sugeruje kolejne testy wspomnianego oporu na 1107 pkt.
Nasdaq Composite (19-26.12.03)
Pierwszy z poziomów wsparcia, jaki na wysokości 1940 pkt. tworzyła połowa białej świecy z 18 grudnia okazał się skuteczną zaporą dla zniżki. Po dwukrotnych atakach zakończonych zaledwie naruszeniem w trakcie dnia popyt przystąpił do odrabiania strat i większość ostatniego okresu stała pod znakiem przewagi wzrostów. Przyniosły one przebicie oporu wyznaczonego przez linię łączącą szczyty z 3 i 15 grudnia, a w ostatnich dniach indeks przystąpił do testu kolejnej ważniejszej bariery. Jest nią właśnie wierzchołek z połowy grudnia na wysokości 1980 pkt., którego przełamanie otworzy drogę dla wzrostów do dotychczasowego maksimum w okolicach 2000 pkt.
Górny cień ostatniej świecy świadczy wprawdzie, iż podaż nie zrezygnuje z obrony oporu, ale obecny obraz rynku pozwala na umiarkowany optymizm jeśli chodzi o wynik ataku. Za możliwością przebicia przemawia chociażby układ niektórych wskaźników, jak ROC i MACD, których wzrosty i położenie potwierdzają kierunek ruchu. Elementem skłaniającym do pewnej ostrożności jest wprawdzie spore wykupienie, ale nawet jeśli będzie to skuteczna zapowiedź bliskiego osłabienia, jest dość prawdopodobne, że skończy się na lekkiej korekcie. Stosunkowo blisko mamy ważne wsparcia, które byki powinny obronić. Pierwszym z nich będzie przebita linia spadku z połowy grudnia biegnąca aktualnie na 1959 pkt., która wkrótce znajdzie się w pobliżu znacznie silniejszej zapory, jaką tworzy linia trendu z marca obecnie na wysokości 1935 pkt. Jest dość prawdopodobne, że ewentualna zniżka zakończy się właśnie w pobliżu tych ograniczeń.