Po południu wspólna waluta była warta 4,6800 PLN, natomiast amerykański dolar 3,7435. Odchylenie od dawnego parytetu wzrosło do -0,45%.
Narodowy Bank Polski podał w komunikacie, iż poziom oczekiwanej inflacji w ciągu najbliższych 12 miesięcy przez osoby prywatne wzrósł w grudniu do 1,6 proc. z 0,9 w listopadzie. Informacja ta będzie kolejnym argumentem dla Rady Polityki Pieniężnej przeciwko obniżaniu stóp procentowych.
Wskaźnik wyprzedzający koniunktury BIEC (Bureau for Investments and Economic Cycles), informujący o przyszłych tendencjach w gospodarce, wzrósł w listopadzie o 1,6 punkta w stosunku do października. Wśród ośmiu składników wskaźnika sześć poprawiło się, a dwa uległy pogorszeniu. Wskaźnik powrócił do wysokiego tempa wzrostu zwiastującego kontynuację ożywienia w 2004 roku.
Ministerstwo finansów podało w komunikacie, iż zadłużenie sektora finansów publicznych po trzech kwartałach wzrosło o 12% do 395 mld PLN. Dług sektora rządowego wzrósł o 12% do 379 mld PLN, dług sektora samorządowego wzrósł o 10% do 15,5 mld PLN.
Dzisiejsza sesja eurodolara nie przyniosła nowego historycznego maksimum. W godzinach porannych EUR/USD kwotowany był po 1,2500. Sesja europejska była wyjątkowo spokojna. Kurs EUR/USD poruszał się wewnątrz wąskiego korytarza 1,2490 - 1,2505. Rynek wyraźnie oczekuje sesji amerykańskiej, która powinna zdynamizować notowania.