Reklama

ECM: Komentarz walutowy 13.01.04.

Wczoraj rynek nieco przestraszył się wypowiedzi szefa ECB, który powiedział, że nadmierne rozchwianie rynku walutowego nie jest zbyt pożądane i nie można być wobec tego obojętnym. Zwiększyło to natychmiast spekulacje, co do możliwej interwencji, jednak wydaje się, że do tego droga jeszcze daleka. Nie mniej jednak kurs EUR/USD jest obecnie ponad 100 pkt. poniżej wczorajszego maksimum zanotowanego w okolicach 1,29.

Publikacja: 13.01.2004 13:32

Dzisiaj kluczowe będzie wystąpienie Alana Greenspana w Bundesbanku - rynek liczy na to, że wyrazi on swoją opinię odnośnie opublikowanych ostatnio słabych danych z amerykańskiego rynku pracy w kontekście polityki stóp procentowych. Z kolei na naszym rynku głównym tematem jest zaplanowany na jutro wybór nowych członków RPP przez Senat.

ŚWIAT: Po niezbyt dobrze odebranej wypowiedzi szefa Europejskiego Banku Centralnego, przedstawionej na konferencji prasowej w miniony czwartek, wydźwięk wczorajszej był już zupełnie inny. Jean Claude Trichet stwierdził, że nadmierne rozchwianie rynku i jak to ujął "brutalne" wahania kursów nie są pożądane i w takiej sytuacji nie można być obojętnym. Dodał jednocześnie, że podczas spotkania szefów banków centralnych G-10 w Banku Rozliczeń Międzynarodowych temat forexu nie był dominującym, jednak oczywiste jest, że problem coraz słabszego dolara jest coraz bardziej widoczny, a jego skutki mogą być bardzo negatywne. Zresztą od czwartku na rynku wydarzyło się wiele. Tego samego dnia po południu opublikowano bardzo krytyczny względem obecnej polityki Białego Domu raport Międzynarodowego Funduszu Walutowego, w którym silnie zaakcentowano zagrożenie dla światowej gospodarki płynące z ciągle narastającego deficytu budżetowego i handlowego Stanów Zjednoczonych. W tym kontekście negatywnie wypada obecna polityka prezydenta Busha - zaangażowanie się w Iraku, oraz cięcia podatków, co powoduje, że składane deklaracje o redukcji deficytu budżetowego o połowę w ciągu najbliższych kilku lat nie brzmią zbyt wiarygodnie. Z kolei w piątek fatalne dane z amerykańskiego rynku pracy postawiły pod znakiem zapytania tempo ożywienia w amerykańskiej gospodarce. Spada inflacja i pogarszają się nastroje konsumentów. Gorsze są także zamówienia w przemyśle, oraz indeks mierzący aktywność gospodarki w sektorze usług. Pomału, zatem sprawdzają się obawy FEDu, które przed kilkoma tygodniami zostały opublikowane w protokole z październikowego posiedzenia banku centralnego. Czy czeka nas kolejna fala recesji? Na razie za wcześnie jest o tym przesądzać...

Jednak w tym kontekście nie dziwi ton wczorajszych komentarzy po spotkaniu szefów banków centralnych grupy G-10 w Bazylei. Wagi dodaje fakt, że uznawany raczej za konserwatywnego Jean Claude Trichet, publicznie stwierdził, że nie można pozostać obojętnym wobec takiego rozchwiania rynku. Jak można było się tego spodziewać, wtórował mu szef Bank of Japan, który w ostatnich dniach na interwencje na rynku jena wydał ponad 10 mld USD. Tyle, że patrząc na efekty ostatnich działań na rynku większość ekonomistów ma świadomość, że w dłuższej perspektywie jest to bardzo kosztowna broń. Wydaje się więc, że obecnie przygotowywany jest tylko "medialny" grunt pod zapowiedziane na początek lutego spotkanie G-7 na Florydzie...

Dzisiaj rynek czeka na przemówienie Alana Greenspana w niemieckim Bundesbanku, które rozpoczyna się o godz. 17:00. Z racji tego, że będzie to "gościnna" wizyta, to bardziej prawdopodobne jest to, że skończy się na ogólnikach, niż na konkretach. Jednak siła "greenspeaku" nadal jest duża, a niektórzy oczekują, że szef FED odniesie się do ostatnich danych z amerykańskiego rynku pracy. Wydaje się jednak, że więcej będzie można się spodziewać po zaplanowanej na jutro publikacji tzw. Beżowej Księgi.

Technicznie po ustanowieniu przez EUR/USD szczytu w okolicach figury 1,29 rynek dosyć szybko cofnął się w okolice 1,2720. W godzinach przedpołudniowych obserwowaliśmy kolejną nie udaną próbę powrotu ponad 1,28. Wydaje się jednak, że nie spadniemy znacznie niżej niż 1,27. Nadal trend wzrostowy jest bardzo silny i nie widać obecnie powodów do jego zmiany.POLSKA: Medialna batalia wokół wyboru nowej Rady Polityki Pieniężnej trwa nadal, a rynek ochłonął tylko przez chwilę, po tym jak wczorajsza Gazeta Wyborcza opublikowała wywiad z wybranymi w zeszłym tygodniu przez Sejm członkami RPP. Ich wypowiedzi były już mniej "gołębie" niż ostatnio i nie chcieli oni już przesądzać o sporych obniżkach stóp procentowych. Przed nami jednak wybór członków z ramienia Senatu - jak zapowiadano ma on mieć miejsce jutro w godzinach 13 a 15. Jak powiedział dzisiaj wicemarszałek Ryszard Jarzembowski największe szanse na wybór mają obecna wiceminister finansów - Halina Wasilewska-Trenkner, której publicznie poparcia udzielił wczoraj wicepremier Jerzy Hausner, oraz profesor Stanisław Owsiak, który jest popierany przez wszystkich, także prezydenta. Zagadkowa pozostaje nadal trzecia kandydatura. Poza wydarzeniami z Senatu rynek oczekuje na wyniki jutrzejszej aukcji 3-letnich i 7-letnich obligacji o łącznej wartości 1,5 mld zł. Od wczoraj na rynku wtórnym dominuje jednak niewielka podaż, na co wpływ mają polityczne zawirowania wokół wyboru nowej RPP, a także ponowne nienajlepsze informacje z rynku węgierskiego. Pod koniec minionego tygodnia pojawiły się spekulacje, że kraj ten nie będzie dążył do tak szybkiego przyjęcia wspólnej, europejskiej waluty jak to wcześniej zakładano. Po sporym piątkowym wzroście notowania EUR/HUF jednak się ustabilizowały w przedziale 267,50-270. Wpływ na rynek w najbliższych dniach będą mieć także czwartkowe dane o inflacji za grudzień (szacunki mówią o 1,7 proc. r/r). Technicznie powinniśmy w najbliższych dniach oscylować w szerokim przedziale od 1 do 2 proc. odchylenia po mocnej stronie parytetu.

Reklama
Reklama

Marek Rogalski

Analityk walutowy

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

www.ecm.com.pl

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama