Po poniedziałkowym odbiciu i zakończonych na plusach notowaniach w USA trudno było spodziewać się innego jak wzrostowe otwarcia. Rynek zaczął ponad poprzednim maksimum na 1692 pkt. i powoli wspinał się coraz wyżej. Jeszcze przed otwarciem kasowego padł kolejny z oporów w strefie 1698-1700 pkt. Powyżej doszło jednak do wyhamowania zwyżki, ale nie było większego osłabienia i na prawie dwie godziny zapanowała względna stabilizacja w okolicach ostatniej z barier. Przed południem byki zebrały siły i znowu ruszyły do ataku. Celem zdecydowanych wzrostów okazał się silny opór na 1727 pkt. Po jego naruszeniu atmosfera znowu się uspokoiła, ale w kurs utrzymywał się lekko powyżej. Niestety takie zawahanie stworzyło pretekst niedźwiedziom, które na dwie godziny przed końcem doprowadziły do mocniejszego spadku. Kurs zszedł poniżej oporu i powrócił do poziomu 1700 pkt. Tutaj popyt podjął aktywniejszą walkę i zatrzymał zniżkę, a w końcówce lekko podciągnął jeszcze rynek do góry.

Sesja nie zmienia zasadniczo sytuacji, choć jej negatywnym efektem jest nieskuteczna próba przebicia oporu jaki na wysokości 1727 pkt. tworzyła linia trendu spadkowego poprowadzona po szczytach z 2 września i 15 października. Mocne, ale nieudane naruszenie potwierdza większą aktywność podaży w tym rejonie, tym bardziej że jest to praktycznie ostatnia zapora przez powyższymi wierzchołkami. Może to więc być dodatkowy pretekst dla dalszej obrony w kolejnych dniach, choć nie wydaje się by doszło wkrótce do głębszego osłabienia. Byki również mają za sobą argument w postaci bliskości ważnych wsparć. Jednym z nich jest przyspieszona linia trendu z 8 grudnia biegnąca dziś na wysokości ok. 1663 pkt. oraz położone tuż powyżej pierwsze ze zniesień listopadowej fali wzrostowej na poziomie 1670 pkt., które pomimo lekkiego naruszenia uznać można za obowiązujące. Popyt powinien z pozytywnym skutkiem bronić wkrótce tych ograniczeń, a w tym układzie dość prawdopodobna w najbliższych dniach jest konsolidacja. Z dołu wyznaczyć powinny ją powyższe wsparcia, zaś z góry linia wrześniowych spadków, która z uwagi na niewielkie nachylenie praktycznie nie zmieniła swego położenia. Na dzisiejszej sesji, a zwłaszcza w jej pierwszej fazie może jednak dojść do spadku i próby zejścia poniżej granicy 1700 pkt. Należy nawet liczyć się z jej przełamaniem, ale później sytuacja powinna się uspokoić i dalszej części możliwej jest odbicie.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1700, 1670, 1663

Oporu - 1727, 1738, 1746