Inwestorzy czekają na kolejne informacje, który mogłyby potwierdzić wolę dalszych konkretnych działań ze strony Europejskiego Banku Centralnego. Jutro rozpoczyna się kilkudniowe Światowe Forum Ekonomiczne w szwajcarskim Davos, a na 6-7 lutego zostało zaplanowane spotkanie G-7 na Florydzie. Z kolei na naszym rynku złoty nieznacznie się umocnił po wyborze na stanowisko szefa klubu parlamentarnego Krzysztofa Janika, który jest lepiej postrzegany przez inwestorów. Dodatkowo sam premier zapewnił dzisiaj, że dyskusja nad planem będzie trudna, jednak wierzy, że w przyszłym tygodniu zostanie on przyjęty przez rząd.
ŚWIAT: Wczorajsze niezdecydowanie rynku i mniejsze obroty, co było wynikiem święta Martina Lutera Kinga w Stanach Zjednoczonych dzisiaj dosyć szybko się ulotniło i od rana na parze EUR/USD notujemy dynamiczne wzrosty, który doprowadziły do realizacji wymienianego wczoraj poziomu figury 1,25. Wczorajsze spotkanie ministrów finansów Eurostrefy nie wniosło wiele nowego - w komunikacie przewija się ta sama mantra o niezadowoleniu ze zbyt wysokiego kursu wspólnej waluty. Po zeszłotygodniowych informacjach rynek oczekiwał jednak na coś więcej, zwłaszcza na jasne sygnały ze strony Europejskiego Banku Centralnego. Tych na razie jednak nie ma, a pole działania ECB też nie wydaje się duże. Dzisiaj zdanie w tej sprawie zabrał szef niemieckiego instytutu Ifo, Hans Werner-Sinn. Jak podała agencja Reuters jego zdaniem bank centralny musi spróbować obnizyć kurs EUR/USD poniżej poziomu 1,20. Dodał jednak, że byłoby to możliwe poprzez interwencje na rynku, gdyż obniżka stóp procentowych byłaby w tym momencie spóźniona. I tutaj koło nam się w zasadzie zamyka i coraz więcej inwestorów zaczyna sobie zdawać sprawę, że na werbalnych interwencjach ze strony bankowców i polityków sprawa się zakończy. W takiej sytuacji nie dziwi szybki wzrost EUR/USD powyżej figury 1,25 obserwowany w przeciągu niecałych dwóch godzin.
Z publikowanych dzisiaj danych makroekonomicznych warto odnotować styczniowy spadek wskaźnika ekonomicznych oczekiwań ZEW w Niemczech do poziomu 72,9 pkt. z 73,4 pkt., co było w zasadzie zgodne z wcześniejszymi oczekiwaniami. Z kolei nieco pozytywnie zaskoczyły dane o listopadowej produkcji przemysłowej w strefie euro, która wzrosła o 1,2 proc. r/r i 0,1 proc. m/m, podczas oczekiwano wzrostu na poziomie 0,5 proc. r/r. Kolejne istotne dane dopiero jutro.
Technicznie pomału zbliżamy się do poziomu 1,2550, w których to okolicach przebiega 38,2 proc. zniesienie zeszłotygodniowej fali spadkowej EUR/USD. Niewiele wyżej, bo na poziomie 1,2594 wskazania silnego oporu płyną z systemu fraktalnego.
POLSKA: Złoty dzisiaj się nieznacznie umocnił, jednak nadal sytuacja jest napięta i wszystko można uznać za "polityczne zawirowania" rynku. Wczorajszy wybór Krzysztofa Janika na szefa klubu parlamentarnego SLD, mimo, że od dawna oczekiwany, to jednak został przyjęty przez rynek pozytywnie. Większość ma nadzieję, że Janik będący jednym z głównych autorów zwycięskiej kampanii Sojuszu w 2001 roku, również teraz bardziej zdyscyplinuje partię do udzielenia pełnego poparcia programowi Hausnera. Zresztą dzisiaj sam Leszek Miller zapewnił, iż ma świadomość czekających go trudnych rozmów, to wierzy w to, że na początku przyszłego tygodnia program oszczędnościowy zostanie przyjęty przez rząd. Z drugiej jednak strony była to typowo "medialna" wypowiedź. Tymczasem jeszcze dzisiaj wieczorem dojdzie do kolejnych rozmów w SLD. Spekuluje się, że może dojść do próby odsunięcia wicepremiera Marka Pola, czemu sprzeciwiają się politycy koalicyjnej Unii Pracy.