Inwestorzy coraz bardziej wierzą w to, że plan Hausnera zostanie przyjęty. Wiemy już, że "za" będzie głosować Unia Pracy. W ostatnich dniach nie było zbyt wielu negatywnych wypowiedzi ze strony członków Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Pamiętajmy także o tym, że Hausner chce zmniejszyć tegoroczny deficyt, co także spotkało się z dobrym przyjęciem. Oczywiście byłoby jeszcze lepiej, gdyby niższy poziom był zapisany w planie budżetowym i uchwalony przez parlament, ale na to raczej nie możemy liczyć.
Złotemu pomogły informacje o sprzedaży detalicznej. Wzrosła ona w grudniu o ponad 17% w ujęciu rocznym, co oznacza prawdziwy boom. Pytanie tylko, czy następne miesiące potwierdzą wyraźny wzrost konsumpcji. Jeśli zacznie rosnąć popyt wewnętrzny, to przy utrzymaniu się dotychczasowej dynamiki eksportu i poprawie w inwestycjach będzie duża szansa na przekroczenie 5% wzrostu PKB w 2004 roku.
Dobry obraz zaburza nieco wzrost bezrobocia. Rok 2003 zakończyliśmy na 18%, oczekiwania były nieco niższe. Jest jednak lepiej, niż przed rokiem. Poważniejsza poprawa będzie możliwa dopiero wtedy, gdy wzrost PKB przekroczy 4,5%.
Na rynku eurodolara korekta. Spodziewamy się zejścia poniżej 1,27. Popołudniu nie będzie publikacji ważnych danych dotyczących amerykańskiej gospodarki.