Reklama

ECM: Komentarz walutowy 30.01.04

Znacznie lepszy od ostatniej środy sentyment wobec dolara nadal się utrzymuje, jednak wiele zależeć będzie teraz od dzisiejszego odczytu wstępnych danych o PKB Stanów Zjednoczonych w IV kwartale. Publikacja zaplanowana została na godz. 14:30. Jeszcze dzisiaj napłyną także informacje odnośnie nastrojów konsumenckich i indeksu aktywności przemysłu w regionie Chicago. Z kolei u nas złoty osłabł dzisiaj do najniższego w historii poziomu za euro i sytuacja nadal pozostaje napięta.

Publikacja: 30.01.2004 13:20

ŚWIAT: Wczorajsze przemówienia prezesów banków centralnych nie wniosły nic nowego do obrazu rynku. Przebywający w Madrycie szef Europejskiego Banku Centralnego, Jean Claude Trichet powtórzył, że jest zaniepokojony zbyt dużymi fluktuacjami kursu euro na rynku. Dodał jednak, że obecny poziom stóp procentowych w Eurostrefie jest odpowiedni, a sytuacja w gospodarce rozwija się pomyślnie. Z kolei obecni podczas sympozjum edukacyjnego Alan Greenspan i John Snow unikali pytań odnośnie aktualnej sytuacji na rynku walutowym. Jednak to, że sentyment do dolara się zmienił była reakcja rynku, a raczej jej brak, na przedstawione wczoraj wyliczenia Białego Domu, że tegoroczny deficyt budżetowy może przekroczyć wcześniejsze prognozy na poziomie 477 mld USD i wynieść 521 mld USD. Oczywiście mówi się o tym, że prezydent George Bush dotrzyma złożonej "obietnicy" jego zmniejszenia o połowę w przeciągu najbliższych 5 lat. Czy jednak, aby na pewno? We wczorajszym wystąpieniu uznawanym już za element kampanii wyborczej George Bush powtórzył, że obniżka podatków jest jednym z filarów jego polityki gospodarczej i będzie chciał utrzymać niskie obciążenia fiskalne dla obywateli w najbliższych latach.

Dzisiaj rano przyszły nie najlepsze dane z Niemiec. Jak podał Federalny Urząd Statystyczny sprzedaż detaliczna spadła w grudniu o 2,3 proc. m/m i 2,5 proc. r/r., a w całym 2003 roku obniżyła się o 1 proc. Warto przy tym wspomnieć, że grudzień zwykle powinien być najlepszym miesiącem w roku. Pozytywnym faktem jest jednak to, że poprawiają się nastroje w biznesie. Po bardzo dobrych odczytach styczniowych indeksów zaufania we Francji i Niemczech opublikowane dzisiaj przez Komisję Europejską dane dla całej Eurostrefy pokazały wzrost indeksu z 95,6 pkt. do 95,8 pkt. Kluczowe dzisiaj informacje jednak jeszcze przed nami. O godz. 14:30 opublikowane zostaną wstępne dane odnośnie wzrostu amerykańskiego PKB w IV kwartale ubiegłego roku. Po rekordowym wzroście o 8,2 proc. teraz oczekiwania mówią o wzroście o 4,9 proc. Jednak można spotkać szacunki nawet na poziomie 6 proc. Generalnie im lepszy będzie dzisiaj odczyt, tym szybciej będzie mogło dojść do podwyżki stóp procentowych, co pomogłoby dolarowi. Taka przynajmniej będzie dzisiaj "taktyka rynku". Inwestorzy czekać będą także na dzisiejsze dane odnośnie nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan (godz. 15:50), gdzie szacunki mówią o sporym wzroście do 103 pkt. i aktywności przemysłowej w regionie Chicago, tzw. indeks Chicago PMI (prognoza wzrostu w styczniu do 62,0 pkt. z 59,2 pkt. poprzednio). Czy jednak wszystkie figury będą dzisiaj pozytywne? Wydaje się, że niekoniecznie, a jeśli nawet tak by się stało, to dzisiaj z racji końcówki tygodnia przeważać będzie raczej realizacja zysków. Tym samym otwieranie krótkich pozycji na EUR/USD nie wydaje się zasadne. Oczekujemy odbicia w górę w rejon figury 1,25. Wsparcie w okolicach 1,2340 dzisiaj wytrzymało.

POLSKA: Opublikowane dzisiaj dane GUSu nie zdołały jednak zmienić negatywnego sentymentu na rynku i złoty nadal dzisiaj słabł, przekroczyliśmy tym samym poziom 1,5 proc. odchylenia od parytetu, a euro ustanowiło nowe historyczne maksimum powyżej 4,78 zł.

Jak podał dzisiaj GUS w 2003 roku wzrost PKB wyniósł 3,7 proc., nieco lepiej od wcześniejszych oczekiwań na poziomie 3,5 proc. Motorem ożywienia był głównie eksport, gdyż popyt krajowy zwiększył się tylko o 2,3 proc. Zanotowano też 0,9 proc. spadek inwestycji, był on jednak znacznie mniejszy niż w 2002 r. (-5,8 proc.). Zdaniem Tadeusza Toczyńskiego, prezesa GUS wzrost PKB na poziomie 5 proc. w tym roku jest możliwy o ile dojdzie do reformy finansów publicznych i zwiększą się inwestycje. Od stycznia zmieniona została metodologia liczenia stopy bezrobocia, w efekcie, czego w styczniu wyniosła ona 20 proc. i nie uległa zmianie w relacji do grudnia. Dzisiaj inwestorzy czekają jeszcze na dane odnośnie bilansu płatniczego za grudzień (godz. 16:00) - szacowany jest deficyt na poziomie 200 mln EUR.Technicznie na wykresie odchylenia od parytetu pomału zmierzamy do istotnych oporów zlokalizowanych na poziomie 2,0 proc. Wydaje się jednak, że nie zostaną one naruszone, zwłaszcza, że dzisiejsze osłabienie się PLN ma duży związek z zamykaniem pozycji na koniec miesiąca. Tym samym pierwszy tydzień lutego może przynieść umocnienie złotówki.

Marek Rogalski

Reklama
Reklama

Analityk walutowy

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama