Już początek sesji europejskiej przyniósł test oporów usytuowanych na 1,2550.
Publikowane wczoraj w Stanach Zjednoczonych dane gospodarcze nie okazały się większym zaskoczeniem dla rynku. Indeks ISM , mówiący o kondycji całego sektora przemysłowego w USA ukształtował się w styczniu na poziomie 63,6 pkt. Była to wartość nieco mniejsza niż spodziewali się analitycy, ale nie na tyle aby wywołać bardzo zdecydowane ruchy na rynku. Inwestorzy liczyli na nieco wyższy poziom tego wskaźnika, zwłaszcza po tym jak publikowany w zeszłym tygodniu indeks Chicago PMI odnotował zdecydowany wzrost.
Jak na razie europejscy politycy oraz reprezentanci powstrzymują się z komentowaniem sytuacji na rynku walutowym. Po tym jak kilka tygodni temu właściwie codziennie na rynek napływały ich komentarze w kwestii wartości euro, teraz przed szczytem państw G7 jest ich zdecydowanie mniej.