Dzisiaj inwestorzy czekają na konferencję po posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego. Z kolei na naszym rynku dzisiaj miała miejsce kolejna fala wyprzedaży złotego, jak informuje prasa szykuje się kolejne "rozwodnienie" planu Jerzego Hausnera...
ŚWIAT: Spory wzrost wskaźnika ISM w styczniu do poziomu 65,7 pkt., a także 1,1 proc. grudniowych zamówień w amerykańskim przemyśle nie pomogły notowaniom dolara. Subwskaźnik zatrudnienia zanotował spadek do 53,4 pkt. z 54,0 pkt., co może dobrze nie wróżyć piątkowym, miesięcznym danym z rynku pracy - przypomnijmy, że oczekuje się wzrostu liczby nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych o 150 tys., wobec nienajlepszych danych z grudnia, które pokazały przyrost o zaledwie 1 tys. etatów. Dodatkowo nad rynkiem coraz bardziej "wisi" rozpoczynające się jutro w Boca Raton na Florydzie spotkanie G-7. Tak jak pisaliśmy wcześniej każde spadki kursu EUR/USD będą wykorzystywane przez kupujących, gdyż coraz powszechniejsza staje się opinia, że spotkanie nie doprowadzi do żadnych ustaleń. Opublikowana wczoraj ankieta Reutera pokazała, że większość ekonomistów spodziewa się kursu EUR/USD powyżej poziomu 1,30 w przeciągu kilku miesięcy. Oczywiście ktoś zawsze może powiedzieć, że większość się myli. Warto jednak do tego dodać stwierdzenie, że jednak nie zawsze.
Dzisiaj przed południem przyszły dane z Niemiec, które pokazały nieznaczny spadek stopy bezrobocia w styczniu do 10,2 proc. z 10,4 proc. po uwzględnieniu czynników sezonowych. W dużej mierze jest to jednak efekt zmiany metodologii liczenia. Z kolei równo o godz. 12:00 Komisja Europejska podała, że w listopadzie sprzedaż detaliczna spadła o 1,9 proc. m/m i 1,6 proc. r/r, co okazało się znacznie gorsze od prognoz. O godz. 13:00 Bank Anglii zdecydował o podwyżce stóp procentowych o 25 p.b do 4,0 proc., co było zgodne z wcześniejszymi prognozami rynku. Niemniej jednak decyzja ta sugeruje, że proces podwyżek stóp procentowych na świecie rozpocznie się szybciej. Tyle, że w przypadku Europejskiego Banku Centralnego takie posunięcie byłoby w tym momencie fatalnym rozwiązaniem, a co do FEDu to pojawiają się głosy, że Alan Greenspan może ulec sugestiom Białego Domu, aby "przesunąć" tą operację na okres po wyborach prezydenckich.
Inwestorzy czekają teraz na konferencję prasową Europejskiego Banku Centralnego - podczas dzisiejszego posiedzenia zdecydowano o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie 2,0 proc.. Rynek spodziewa się, że szef ECB nawiąże podczas niej do jutrzejszego spotkania państw G-7 i zasugeruje możliwe stanowisko odnośnie kursu EUR/USD. Konferencja rozpocznie się o godz. 14:30. O tej samej porze przyjdą dane makro z USA - cotygodniowe bezrobocie, które szacowane jest na poziomie 340 tys.
Technicznie wzrost ponownie zatrzymał się dzisiaj w okolicach 1,2595. Niemniej jednak poziom ten powinien być pokonany i najbliższym celem dla wzrostów będą okolice 1,27. Wsparcia ulokowane są na poziomach 1,2550 i 1,25.