Znowu bowiem zabrakło przebicia najbliższych oporów, choć ten na wysokości 1656 pkt. został mocno naruszony. Niewykluczone, że byki spróbują ponownie już dziś wyciągnąć rynek powyżej, niemniej jednak jak widać stosunkowo blisko należy spodziewać się aktywniejszej podaży. Opóźnione otwarcie wypadło na lekkim plusie. Niedźwiedzie próbowały przejąć inicjatywę, ale bliskość poziomu odniesienia i ważnego wsparcia na wysokości 1630 pkt. podziałała motywująco na byki, które tuż powyższej podjęły aktywniejszą walkę. Po lekkim odbiciu doszło wprawdzie do uspokojenia, ale w ślad za poprawą na kasowym kontrakty też zaczęły wyraźniejszy ruch do góry. W południe wzrosty dotarły do oporu w połowie świecy z 28 stycznia na 1656 pkt. Tutaj z kolei podaż nie dała łatwo za wygraną, ale skończyło się zaledwie niewielkiej stabilizacji i korekcie, a kolejny atak przyniósł przebicie. Zachęciło to byki na tyle by przetestować kolejną z barier na poziomie 1667 pkt. Jej obrona była już znacznie skuteczniejsza i po kilku nieudanych próbach pokonania doszło do wyraźniejszego zwrotu w dół. Przy sforsowanym wcześniej poziomie 1656 pkt. miała miejsce próba odbicia, ale szybko została zgaszona i rynek zszedł poniżej. Na zamknięciu mieliśmy jeszcze lekkie podciągnięcie, ale ostatecznie powyższa bariera nie została zdobyta.
Sesja ma lekko pozytywną wymowę, pokazując że w okolicach ważnego wsparcia, jakie tworzy linia trendu zwyżkowego łącząca dna z 26 listopada i 29 stycznia można spodziewać się większego popytu. Bariera ta dziś znajdzie się na wysokości ok. 1635 pkt. i nadal powinna być wystarczającą zaporą dla spadków. Z drugiej jednak strony sama skuteczna obrona i odbicie nie są jeszcze sygnałami pozwalającymi oczekiwać większej poprawy, zwłaszcza po negatywnym teście ważnych barier podażowych. Już pierwsza z nich na wysokości 1656 pkt. pomimo mocnego naruszenia w trakcie dnia była na zamknięciu ponad siły byków i nie jest to dobry prognostyk na najbliższe sesje biorąc pod uwagę, że znacznie silniejsze opory czekają powyżej. Jednym z nich jest testowana również w piątek dolna granica styczniowej stabilizacji na poziomie 1667 pkt., ale dopiero po zamknięciu luki bessy w przedziale 1684-1696 pkt. można będzie myśleć o wyraźniejszej poprawie. Można wprawdzie oczekiwać, że już na dzisiejszej sesji kurs znowu przetestuje przynajmniej pierwsze z powyższych ograniczeń i choć są duże szanse przejścia poziomu 1656 pkt. to jednak podaż nie powinna pozwolić na bezpośrednie zagrożenie okna. W okolicach 1667 pkt., a zwłaszcza powyżej tego poziomu należy więc liczyć się z możliwym osłabieniem. Z drugiej jednak strony jeśli popyt nie cofnie się głęboko i utrzyma dziś rynek ponad ostatnią z powyższych barier będzie to dobra baza dla kolejnego testu luki, co byłoby sygnałem poprawiającym wyraźniej obraz rynku.