Już pierwsza godzina nie pozostawiła wątpliwości co do dzisiejszego
nastroju. Przynajmniej na początek sesji - jako wspomnienie wczorajszego
rajdu. Po otwarciu na +4 pkt. zrobiliśmy minimum 1 pkt. niżej i ruszyliśmy
do wzrostów, które jak na pierwszą godzinę podciągnęły kontrakty o dość dużą
wartość 16 pkt. od otwarcia. W końcówce było trochę przymusowego zamykania