po wystąpieniu Greenspana i przy ożywionej dyskusji o zbliżających się
podwyżkach, mogą okazać się jednymi z ważniejszych.
W obliczu dzisiejszego święta w USA dla naszego rynku jedyny i najważniejszy
czynnik wpływający na kierunek indeksów to wyniki spółek. Fatalnym zwyczajem
na naszym rynku jest brak informacji, o której godzinie publikowane będą
wyniki poszczególnych spółek. Znamy tylko datę publikacji raportu, ale czy
będzie to po sesji, czy też jeszcze przed sesją, pozostaje się tylko
domyślać. Do tego przy części spółek okazuje się, że przed sesją nie oznacza
przed 9:00, ale przed rozpoczęciem handlu akcjami, czyli np. 9:45. Szkoda,
że w tym temacie nie ma porządku podobnego do giełd zachodnich, a to
przecież kluczowe dla rynku informacje.
Wyniki publikuje dzisiaj Comarch, Computerland, KGHM, BRE i Agora. Ta
ostatnia podała już, że strata wg MSR w IV kwartale wyniosła 0,2 mln. To
wyniki nieco lepsze od oczekiwań analityków, którzy w ankiecie Reutera
prognozowali stratę rzędu 0,8 mln. O godzinie 11:00 BRE zapowiedziało
konferencję prasową na temat wyników, tak więc zapewne także lada chwila
poznamy też te wyniki. Spółki informatyczne całego rynku raczej nie wzruszą,
tak więc jako sygnał do wybrania kierunku pozostaje jeszcze KGHM. Tutaj dla
nikogo nie będzie niespodzianką świetny wynik, gdyż zarówno ceny miedzi, jak
i słabość złotego biją rekordy, co w obu pro po sesji.
Pomimo lepszych wyników Agory nie spodziewałbym się nowej fali wzrostów. Na
razie, jak już pisałem, trzeba nieco schłodzić rozpalone głowy i zrealizować
nieco zysków, by pojawiła się chciwość na nowe. Nie ma jednak czynników,
które mogłoby popchnąć nas do korekty na minusy. Sesja w USA choć słaba, to
przy ostatniej skali wzrostów jest jeszcze za małym spadkiem, by była dla
nas impulsem. Wygląda więc na to, że wejdziemy w konsolidację, która nie
będzie nikogo dziwić, bo aktywność naszego rynku przy amerykańskim święcie
zawsze jest znikoma. Ewentualne nowe szczyty już na dzisiejszej sesji bardzo
by mnie zaskoczyły. Kontrakty.gif Indeks.gif MP