Reklama

ECM: Komentarz walutowy 03.03.04

Wczoraj doszło do największego od chwili wprowadzenia w 1999 roku wspólnej europejskiej jednodniowego jej spadku w relacji do dolara. Można tym samym stwierdzić, że "marzenia" europejskich polityków pomału się materializują. Tym samym Europejski Bank Centralny nie będzie "musiał" wyciągać do nich pomocnej dłoni, czego tak naprawdę i tak nie zamierzał robić.

Publikacja: 03.03.2004 13:21

Dzisiaj mamy ważne dane z USA, indeks ISM w sektorze usług za luty, jednak obecnie uwaga rynku skupiona jest na informacjach z rynku pracy, co może sugerować kolejne spore ruchy EUR/USD pod koniec tygodnia. Tymczasem u nas sytuacja wokół planu Hausnera pomału się stabilizuje i jesteśmy na dobrej drodze do przyjęcia (pierwszych) ustaw.

ŚWIAT: Wczorajsze wieczorne godziny przyniosły gwałtowne umocnienie się dolara wobec euro na rynkach światowych, a dzienna zmiana EUR/USD należała do największych w historii. Trudno jednak doszukać się wyraźnych przyczyn tak nagłego umocnienia i należy podejrzewać, że doszło tym samym do jakiejś zaplanowanej interwencji, której później pomogły pękające zlecenia stop-loss z długich pozycji w euro. Agencje informują, że powodem były oczekiwania, co do dobrych danych z rynku pracy zaplanowanych na piątek. Tyle, że to nie jest to jakiś nagły nowy czynnik, o tym na rynku mówiło się już od poniedziałkowego popołudnia. Wczoraj w Nowym Jorku podczas spotkania w Klubie Ekonomicznym przemawiał także Alan Greenspan, który powiedział, że ostatnie osłabienie się dolara na rynkach światowych powinno dostatecznie pomóc w zmniejszeniu deficytu USA na rachunku obrotów bieżących, gdyż ograniczyło to eksport zagranicznych towarów do Stanów Zjednoczonych. Można mieć jednak pewne wątpliwości, co do tego stwierdzenia, gdyż głównym elementem deficytu jest nadmierny import towarów z Chin, które korzystają z dosyć korzystnego i sztywnego kursu juana do dolara. Chyba, że szef FED spodziewa się bliskiego osiągnięcia porozumienia z Chinami w kwestii uwolnienia kursu tamtejszej waluty, o co od dawna zabiegano. Ostatnie tygodnie przyniosły nasilenie spotkań na ten temat z chińską administracją. Jednak odstawmy na bok spekulacje, fakt przełamania istotnego poziomu 1,2350 na EUR/USD jest aż zanadto widoczny. Otwiera to tym samym drogę do dalszych zniżek w rejon 1,1950-1,2000 w perspektywie kilku tygodni.

Dzisiaj rano przyszło kilka informacji ze strefy euro. W lutym nieoczekiwanie spadł wskaźnik PMI dla sektora usług, który wyniósł 56,2 pkt. wobec 57,3 pkt. w styczniu. Oczekiwania rynku mówiły o 57,1 pkt. Niemniej jednak cały czas utrzymujemy się powyżej istotnej bariery 50 pkt. Z kolei Eurostat podał, że ceny produkcji sprzedanej przemysłu wzrosły w styczniu o 0,2 proc. m/m i 0,3 proc. r/r, podczas gdy na rynku szacowano, że pozostaną one na niezmienionym poziomie. Wzrost cen niewątpliwie nieco zmniejsza szansę na zaostrzenie polityki monetarnej przez bank centralny. Jednak nikt w zasadzie nie spodziewa się, aby na jutrzejszym posiedzeniu Europejski Bank Centralny zdecydował się na cięcie stóp procentowych. Trudno również sądzić, aby Jean Claude Trichet zaskoczył czymś rynek na zwyczajowej po posiedzeniu konferencji prasowej. Można powiedzieć, że "robota na EUR/USD została już wykonana" i tradycyjnie w sposób, który pozostawia za sobą sporą dozę zamieszania....

POLSKA: Jak wynika z ostatnich informacji szanse na wprowadzenie planu Jerzego Hausnera są coraz większe. Jak zapowiedział po wczorajszym nocnym posiedzeniu Zarządu SLD wicepremier Józef Oleksy wyrażono zgodę na doprowadzenie do zawiązania koalicji z Federacyjnym Klubem Parlamentarnym Romana Jagielińskiego. W opinii Jerzego Wenderlicha, rzecznika klubu SLD, rozmowy powinny być sfinalizowane do końca tego tygodnia. Tymczasem na dzisiaj została zapowiedziana kolejna ich tura. Wicepremier Jerzy Hausner może jednak na razie spać spokojnie, Platforma Obywatelska zapowiedziała, że nie będzie głosować przeciwko pierwszemu pakietowi ustaw związanych z planem Hausnera. Mimo tego zdecydował się on dzisiaj "postraszyć" posłów możliwymi konsekwencjami dla gospodarki w przypadku, jeżeli plan zostałby odrzucony. Przeprowadzona dzisiaj aukcja 2-letnich obligacji była udana, chociaż skala zgłoszonego przez inwestorów popytu była nieco mniejsza (4,96 mld zł wobec oferty na poziomie 2,5 mld zł), a średnia rentowność wzrosła do 6,601 proc. Tym samym Ministerstwo Finansów zdecydowało o nie przeprowadzaniu jutrzejszego przetargu uzupełniającego.

Technicznie ostatnie oscylacje wokół 4,0 proc. odchylenia po słabej stronie parytetu nie powinny utrzymać się długo. Spodziewamy się wzmocnienia złotego w relacji do koszyka o ponad 1 proc. do końca tygodnia.

Reklama
Reklama

Marek Rogalski

Analityk walutowy

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama