Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 05.03.2004 07:55

Nie mogło być wczoraj inaczej. To była jedna z najnudniejszych ostatnio

sesji w Stanach. Wszyscy zgodnie czekają na arcyważną publikację raportu z

rynku pracy dzisiaj o 14:30 i dopiero to uwolni inwestorów do podejmowania

jakichkolwiek decyzji, niezależnie czy zgodnych z "logiką" opublikowanych

danych makro.

Reklama
Reklama

Jedyne co wczoraj przyciągało uwagę, to Intel, który w oczekiwaniu na

posesyjną konferencję wzrostem +2,1% pociągnął cały sektor technologiczny.

Mocno na wyrost, gdyż po sesji spółka zmieniła prognozy sprzedaży na

pierwszy kwartał zawężając je z przedziału 7,9-8,5 mld dolarów do 8-8,2 mld

dolarów. To jednak tylko zabrało w handlu posesyjnym wcześniejsze wzrosty, a

AHI jedynie -0,11%. Dlaczego tak mało ? Bo kilka banków oczekiwało takiego

Reklama
Reklama

ruchu, podobnie jak po podwójnym szczycie na akcjach Intel.gif należałoby

teraz oczekiwać pogłębiania spadków, dla których powyższa informacja będzie

dobrą pożywką.

O reszcie spółek nawet nie warto wspominać, bo powymieniały się tylko

rekomendacjami, lub prezesami (Disney), ale wpływu na szeroki rynek i

kolejne sesje nie ma to oczywiście żadnego. Tutaj kluczową rolę odegrają

Reklama
Reklama

dzisiejsze dane o bezrobociu i slogan ten powtarzamy cały tydzień. Ale

faktycznie jest tego wart, bo teraz publikacja stopy bezrobocia (prognoza

bez zmian na 5,6%) a przede wszystkim nowych miejsc pracy (prognoza +125k po

styczniowym +112k) to nie tylko dane o bezrobociu, ale też prognostyk

terminu podwyżki stóp procentowych. Im dane lepsze, tym cierpliwość FED

Reklama
Reklama

będzie mniejsze. Im dane gorsze, tym lepsze alibi dla stymulowania wzrostu

gospodarczego. Wagę danych wzmacnia też fakt, że przy rozczarowaniu Dow.gif

pięknie przebiłby linię trendu, a przy oczarowaniu Nasdaq.gif to samo

zrobiłby z linią ostatniego trendu spadkowego. SP500.gif bardziej

powściągliwy.

Reklama
Reklama

Po ostatnim przynudzaniu ... dane, dane, głosowanie głosowanie ... chyba

wiadomo już, że napiszę to samo - czyli do 14:30 niepewność, a później mocne

uderzenie którejś ze stron. Co prawda jeden z czynników niepewności już

odpadł, bo w sejmie przeszły wczoraj wieczorem pierwsze ustawy, ale rynek w

pełni to już zdyskontował, mając świadomość poparcia akurat tych projektów

Reklama
Reklama

(1/3 całych oszczędności) przez PO i nieuchronną koalicję z FKP. Gdyby miało

to być dla giełdy jakimś impulsem, to inwestorzy wyprzedzaliby to wczoraj.

Dzisiaj może być to jedynie usprawiedliwieniem jakiś wzrostów, a na pewno

nie ich zapalnikiem. W konsolidacji na lekkim plusie czekamy na 14:30. Ja z

lekkim optymistycznym nastawieniem. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama