Poziom kosztów pieniądza w Anglii jest obecnie najwyższy w regionie. Jak pokazało wczorajsze posiedzenie, ECB nie poddaje się presji, wywieranej przez czołowych polityków strefy euro. Decyzja w dłuższym terminie może stanowić wsparcie dla notowań wspólnej waluty. Dane z USA były zgodne z oczekiwaniami analityków, nie wpływając na obraz rynku. Tygodniowe dane o liczbie nowozarejestrowanych bezrobotnych wskazują na nieznaczną poprawę na rynku pracy. Wielkość zamówień w przemyśle nie miała większego wpływu na nastroje inwestorów ze względu na dużą zmienność tych danych.
Dzisiejszy dzień powinien przynieść bardziej wyraźne rozstrzygnięcia na światowych rynkach. Kluczowe znaczenie będą mieć publikowane w USA dane z rynku pracy. Rynki oczekują, iż publikowane informacje potwierdzą trwające ożywienie gospodarcze.
Opór przy cenie 1,2240 powstrzymał wczoraj wzrosty na rynku EUR/USD. Dzisiejszy handel azjatycki stał pod znakiem konsolidacji, w takiej atmosferze powinna też minąć większa część sesji europejskiej. Wsparciem pozostaje cena 1,2170, dopiero trwałe pokonanie tego poziomu przez stronę sprzedającą euro będzie sygnalizować powrót do spadków. Do czasu publikacji danych w USA poziom 1,2240 nie powinien być poważnie zagrożony. Po danych możliwe jest przejściowe umocnienie wspólnej waluty, najbliższe dni powinny jednak przynieść dalsze spadki euro.
Wraz z aprecjacją dolara w stosunku do pozostałych walut światowych, rynek USD/JPY kontynuuje wzrosty. Poziom 111,00 nie powstrzymał inwestorów sprzedających japońskie jeny, co sygnalizuje iż w najbliższym czasie trend może być utrzymany. Dzisiejsza sesja europejska może stać jednak pod znakiem realizacji zysków, najbliższym wsparciem jest cena 111,00.
Krzysztof Kochan