Pozostałe sesje upływały już w stosunkowo spokojniejszej atmosferze, ale byki nie cofnęły się głęboko, a malejący obrót sugerował, że lekkie osłabienie będzie jedynie korektą wzrostów. Potwierdziło się to na zamknięciu, kiedy to determinacja popytu przyniosła efekt w postaci kolejnego wzrostu i następnego maksimum w skali intra. Takie zachowanie potwierdza więc spore pokłady optymizmu na naszym rynku i wyraźną dominację popytu na obecnym etapie.

Przemawia za tym również obrona już pierwszego z poważniejszych wsparć, jakie na wysokości 1761 pkt., które wyznacza poziom 23.6% zniesienia ostatniego ruchu wzrostowego. To tym bardziej pozytywny element, że tuż poniżej (na ok. 1757 pkt.) znajduje się poprzednie maksimum wzrostów z 17 lutego. Niewielki zasięg ostatniej przeceny i utrzymywanie się indeksu blisko szczytów jest dobrym prognostykiem biorąc pod uwagę, że kluczowe dla kontynuacji trendu wzrostowego bariery znajdują się niżej. W najbliższym czasie największe znaczenie mieć będą linia wyznaczająca zwyżki z listopada ub.r. biegnąca aktualnie na 1710 pkt. oraz luka hossy z poniedziałku w przedziale 1730-1737 pkt., która wkrótce wzmocni znaczenie pierwszego z tych ograniczeń. Można więc spodziewać się w tych rejonach aktywniejszego popytu będącego w stanie zatrzymać nawet wyraźniejszą korektę spadkową.

Poprawę sytuacji potwierdziła większość wskaźników. Najszybsze z oscylatorów są w strefach wykupienia, a niektóre jak choćby Stochastic dały nawet sygnały sprzedaży. Taki stan może więc sugerować zbliżające się osłabienie, ale z drugiej strony pnące się do góry MACD, czy ROC przemawiają za tym, iż będzie to jedynie kolejna korekta nie zagrażająca w szerszym ujęciu utrzymaniu trendu wzrostowego. Korzystnie prezentuje się także system kierunkowy DMI. W przypadku dziennych indykatorów najwięcej powodów do ostrożności dają negatywne dywergencje na chociażby na MACD, RSI, czy ROC. Jak na razie nie znajdują one jednak potwierdzenia w zachowaniu indeksu, a więc sugerują raczej uważniejszą obserwację zachowania rynku niż aktywniejsze działanie. Z indykatorów tygodniowych dobrze prezentuje się MACD, który po odbiciu od średniej pnie się w górę. ROC tworzy wyraźniejszy szczyt, ale i on jest ciągle w trendzie zwyżkowym ponad linią sygnału. W tym ujęciu także można zauważyć negatywne dywergencje, obok których obawy budzi też wykupienie rynku.

Powyższy obraz rynku, który w ostatnim tygodniu uległ dalszej poprawie daje powody do umiarkowanego optymizmu na najbliższy okres. Większość przesłanek potwierdza bowiem dominującą pozycję popytu, która pozwala oczekiwać dalszych wzrostów. Niektóre z elementów, jak choćby negatywne dywergencje wskaźników, czy wykupienie rynku sugerują wprawdzie pewną ostrożność, ale nawet jeśli wkrótce dojdzie do osłabienia będzie to prawdopodobnie tylko korekcyjne odreagowanie. W perspektywie najbliższych tygodni są duże szanse kontynuacji zwyżek, które mogą sięgnąć okolic 1860-1870 pkt., gdzie znajdują się kolejne mocne opory. Wyznaczają je szczyty z grudnia 2000r. Po drodze mamy wprawdzie jeszcze kilka innych barier, jak choćby luka bessy ze stycznia 2001r. w strefie 1776-1785 pkt. nie przebita w cenach zamknięcia, ale w obecnych warunkach byki powinny się z nimi uporać, a w okolicach pierwszego z powyższych oporów, można spodziewać się aktywniejszej podaży i dłuższego zahamowania wzrostów.