Dodatkowym czynnikiem, który pogorszył sentyment były zamachy w Madrycie, które nie tylko na naszym parkiecie przypomniały inwestorom o ciągle realnym zagrożeniu terroryzmem. Osłabienie nie przyniosło wprawdzie jak na razie mocniejszych oznak większej zmiany trendu, a w pobliżu mamy kluczowe wsparcia. Pomimo skutecznej obrony w końcówce nie można jednak mówić, że ryzyko kolejnych testów, a nawet przebicia w najbliższym czasie minęło. Otwarcie było kolejnym pokazem ze strony byków, które wyprowadziły indeks do nowego rekordu wzrostów, tak w cenach zamknięcia (ok. 1815 pkt.), jak i w skali intraday (ok. 1820 pkt.). Już następnego dnia nastroje diametralnie się jednak zmieniły i z poniedziałkowego optymizmu nic nie pozostało, a spadek był największy od 24 lutego. Kolejne sesje upływały pod znakiem dalszego suwania się rynku i dopiero na zamknięciu udało się zatrzymać przecenę i podciągnąć wskaźnik lekko do góry.

Skuteczną platformą dla zahamowania spadków i piątkowego odbicia okazały się dwa ważne wsparcia. Jednym z nich jest luka hossy z 1 marca w strefie 1730-1737 pkt., zaś drugą linia trendu wzrostowego z listopada, która na koniec tygodnia biegła na wysokości 1726 pkt. i wznosi się w tempie ok. 5 pkt. na sesję. Zwłaszcza w odniesieniu do tej ostatniej bariery obronę należy uznać za sygnał pozytywny, gdyż sforsowanie byłoby ważnym sygnałem sprzedaży otwierającym drogę dla głębszej przeceny. Jednocześnie w takiej sytuacji nadal można zniżkę traktować, jako korektę fali wzrostowej. Nie znaczy to jednak, że powyższe elementy wystarczą by spodziewać się wkrótce większej poprawy, a tym bardziej powrotu do trendu zwyżkowego. Owszem, popyt wykorzystać takie argumenty by jeszcze lekko podciągnąć indeks, ale szanse na wyraźniejsze wzrosty nie są w najbliższym czasie zbyt duże i jest dość prawdopodobne, że w perspektywie najbliższych tygodni o nowych szczytach trzeba będzie zapomnieć.

Większość przesłanek technicznych przemawia nadal na korzyść podaży i tym samym sugeruje jedynie przejściowy charakter dalszego odbicia, po którym należy liczyć się z kolejnymi atakami na wspomniane wsparcia. Jednym z takich niekorzystnych elementów jest zachowanie wskaźników. Najszybsze oscylatory dały w większości sygnały sprzedaży. Obawy budzi również dzienny MACD, który po uformowaniu wyraźnej negatywnej dywergencji zszedł poniżej średniej. Nieco lepiej prezentuje się dzienny ROC, który nie potwierdza ostatniego osłabienia i pnie się w górę w strefie dodatniej. Z drugiej jednak strony w ujęciu tygodniowym mamy na tym indykatorze sporą negatywną dywergencję. Pogorszył się też obraz rynku z punktu widzenia systemu kierunkowego DMI. ADX już od ponad miesiąca tkwi w trendzie bocznym potwierdzając słabnięcie potencjału ruchu indeksu, a +DI i -DI są bliskie przejścia do układu typowego dla spadków. Ostrożność sugeruje także sytuacja w ujęciu tygodniowym. Na wykresie powstała świeca o niewielkim czarnym korpusie i sporych cieniach, którą można traktować jako tzw. wysoką falę. Nie tworzy ona wprawdzie jakiejś zdecydowanej formacji odwrócenia, niemniej jednak reprezentuje niezdecydowanie, które po mocnym ruchu może zapowiadać przesilenie i spadkową korektę.

Podsumowując można więc powiedzieć, że pogorszenie koniunktury w ostatnim okresie może okazać się wstępem do wyraźniejszej korekty trendu wzrostowego. Na drodze do realizacji takiego negatywnego scenariusza stoją jeszcze dwa ważne wsparcia, a zwłaszcza linia zwyżki z listopada ub.r., w pobliżu których jak pokazały ostatnie sesje popyt nie zamierza się łatwo poddać. Z drugiej jednak strony wiele przesłanek technicznych przemawia za możliwością osłabienia i w najbliższym czasie są raczej niewielkie szanse na wyraźniejszą poprawę. W perspektywie kilku sesji obrona powyższych ograniczeń może być wprawdzie impulsem dla lekkiego podciągnięcia indeksu, jednak po nim możliwe są kolejne ataki na linię trendu nie wykluczając jej przełamania. Pierwszego mocnego oporu można spodziewać się już w strefie 1780-1790 pkt., zaś zejście poniżej linii z listopada będzie najprawdopodobniej sygnałem dla spadków przynajmniej w okolice 1660 pkt.