Reklama

A teraz coś z zupełnie innej beczki

Publikacja: 18.03.2004 11:29

Na rynku cisza więc można zająć się rzeczami nieco pobocznymi. Zdaniem

wiceministra gospodarki, polskie firmy straciły 1,5 mld dolarów z powodu

przerwy w dostawie rosyjskiego gazu do Polski 19 lutego br. Jakie są

możliwości uzyskania odszkodowania? "Wiceminister zapewnił, że resort

gospodarki podjął działania mające na celu zapobieżenie w przyszłości takim

Reklama
Reklama

sytuacjom i że w proces zabezpieczenia dostaw gazu do Polski zaangażowała

się także Komisja Europejska, to zwrócił też uwagę, że przede wszystkim od

zarządu Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) zależą dalsze

ustalenia z Gazpromem." (za PAP). Czyli mamy normę - odbicie piłeczki.

Zresztą te rozliczenia mają raczej małe szanse powodzenia. Znamy dość

enigmatyczne stanowisko Gazpromu w tej sprawie. Tylko czemu jeszcze ktoś się

Reklama
Reklama

temu dziwi? Czy rozmowa z faktycznym monopolistą może przybierać inną formę?

To mi przypomina załatwianie reklamacji w TPS. Ba, nawet sposób jest ten

sam: "Krystowski wyjaśnił, że aby zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości

Gazprom i PGNiG ustaliły, że zostaną podjęte specjalne działania

zabezpieczające dostawy gazu do Polski. Poinformował, że m.in. powstanie

działająca 24 godziny na dobę "gorąca linia"." Jak widać pomysł "Błękitnej

Reklama
Reklama

Linii" zyskuje naśladowców. Tymczasem na rynku pojawiły się kosze zleceń

sprzedaży, które szybko przerodziły się w poważne zlecenia wysypujące

papiery na rynek. Indeks notuje już nowe minima sesji. Kontrakty zbliżają

się do swoich. M 71-72. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama