Może to więc po raz kolejny dać pretekst dla odreagowania przeceny, choć nic wskazuje by była to większa poprawa. Otwarcie było dość dobre i wypadło na plusie. W pierwszej godzinie rynek lekko opadał, ale było stosunkowo spokojnie. Tuż po rozpoczęciu kasowego doszło do odbicia, jednak przy porannym szczycie na 1772 pkt. podaż zdołała je zatrzymać. Od tego czasu zaczęła rysować się jej przewaga i kilkadziesiąt minut później przerodziła się ona w mocną wyprzedaż. Najpierw bez problemów w ślad za indeksem czerwcowe kontrakty przeszły na minus, a później zaatakowały istotne wsparcie na 1745 pkt., które też zostało bez większej walki sforsowane. Aktywniejszy popyt pojawił się dopiero w okolicach kolejnej z barier, którą na 1735 pkt. tworzyło dotychczasowe dno spadków. Obrona skończyła się prawie półtoragodzinnym odbiciem i powrotem ponad wcześniejsze wsparcie. Niedźwiedzie nie dały za wygraną i zaatakowały ponownie. Tym razem jeszcze skuteczniej, gdyż rynek zszedł do nowego minimum. Nie utrzymało się ono jednak długo i w końcówce znowu mieliśmy odrabianie strat. Tuż poniżej poprzedniego szczytu zwyżka wyhamowała, ale na zamknięciu udało się obronić oba wsparcia.

Pomimo kolejnej przeceny lekko pozytywną wymowę ma obrona dwóch ważnych wsparć - otwarcia z wtorku na wysokości 1735 pkt. i linii trendu zwyżkowego z listopada. Szczególne znaczenie ma ostatnia z tych barier dziś biegnąca na poziomie ok. 1749 pkt., gdyż jej sforsowanie byłoby mocnym sygnałem sprzedaży, a tak jest jeszcze pewna szansa na niewielką stabilizację, a nawet lekkie odreagowanie w najbliższych dniach. Podatność na odbicie zwiększa też wyprzedanie sygnalizowane przez niektóre z szybkich oscylatorów, jak CCI czy %R. Nie można jednak liczyć na wiele, biorąc pod uwagę zachowanie MACD i ROC, których mocne spadki oraz położenie poniżej linii sygnału świadczą o dużej słabości. Pierwszą zaporą dla odreagowania będzie już górna granica spadkowego kanału trendu aktualnie na 1790 pkt. Kolejne ważne opory mamy w strefie 1796-1799 pkt. i w najbliższym czasie ich mocniejsze przebicie jest nazbyt optymistycznym wariantem. Interesująco wygląda także wysoka dodatnia baza, która po piątkowej sesji wyniosła ok. 43 pkt. Taki optymizm na terminowym świadczy, że rynek liczy na odbicie indeksu, ale z drugiej strony właśnie taka baza może zamortyzować dalszą ewentualną zwyżkę kasowego. Ciekawie zapowiadają się więc dzisiejsze notowania. Podaż dostała argument w postaci kolejnej słabej sesji w USA i powinna wykorzystać to do kolejnego ataku na linię trendu wzrostowego, tym bardziej ze odległość nie jest duża. Należy liczyć się z kolejnym mocnym naruszeniem, w tym również z testem ostatnich minimów i dopiero w tym rejonie można spodziewać się aktywniejszego popytu. Może to przynieść odbicie, choć potrzeba będzie dużej determinacji by na zamknięciu utrzymać najważniejsze obecne wsparcie.

Bieżące poziomy - FW20M4

Wsparcia - 1749, 1734, 1715

Oporu - 1772, 1790, 1797