Prawie pewne jest odejścia Leszka Millera. Oznacza to, że musi powstać nowy rząd. Problem w tym, że Marek Borowski, najważniejsza postać nowego ugrupowania lewicowego nie wyklucza somorozwiązania parlamentu w sytuacji, gdyby nowy rząd nie miał większości. Dla Borowskiego nowe wybory mogą być szansą, pierwsze badania opinii publicznej pokazują bowiem, że Socjaldemokracja Polska może liczyć na prawie 20% głosów. Nowe wybory oznaczają jednak niepewność, szczególnie w kontekście wysokiego poparcia na Samoobrony, stąd spadki na rynku, które mogą być kontynuowane również w następnym tygodniu. Warto zwrócić uwagę na fakt, że partia Borowskiego może odegrać duża rolę przy tworzeniu rządu także po wyborach. Poglądy niektórych członków tej partii są bowiem zbliżone pod wieloma względami do poglądów np. części przedstawicieli Platformy Obywatelskiej.
Osłabienie złotego można tez wiązać ze zwykłym zamykaniem pozycji pod koniec tygodnia, tym bardziej, że zbliżamy się również do końca miesiąca.
Popołudniu sytuacja się trochę uspokoiła, przeważył popyt. O 14.00 z dolara płacono 3,90 zł, za euro 4,75 zł, odchylenie od parytetu wynosiło 1,95% po jego słabej stronie. W stosunku do najniższego piątkowego poziomu polska waluta umocniła się więc o 0,6%.
Na rynku eurodolara wzrosty. Czekamy jeszcze na dane o gospodarce amerykańskiej, szczególnie zaś na wskaźnik Michigan sentiment.