Niedźwiedzie podjęły wprawdzie próbę zanegowania tego sygnału, ale skończyło się na dwudniowym niewielkim odreagowaniu. Już pierwsze z ważniejszych wsparć, które wyznacza linia dwutygodniowej zwyżki okazało się wystarczającą zaporą dla spadków. Wątpliwości rozwiało zamknięcie, podczas którego popyt mocnym atakiem wyprowadził indeks w pobliże dotychczasowego szczytu trendu zwyżkowego. Takie zachowanie poprawiło wyraźnie obraz rynku i perspektywy na najbliższe dni. Należy wprawdzie oczekiwać, że podaż nie podda się bez walki i będzie bronić tak ważnej bariery niemniej jednak większość obecnych przesłanek przemawia na korzyść dalszej poprawy.

Oprócz takich choćby elementów, jak luka hossy w przedziale 1770-1778 pkt., która powinna być wkrótce ważnym wsparciem pozytywne wrażenie robi lepsza sytuacja wskaźników. Najszybsze oscylatory, jak na przykład CCI czy %R są wprawdzie w strefach wyprzedania, ale choć zwiększa to podatność rynku na korektę, to jednak nie jest wystarczające by spodziewać się wkrótce większego osłabienia. Na umiarkowany optymizm pozwala bowiem chociażby zachowanie MACD oraz ROC, które dały w ostatnim okresie sygnały kupna. Również układ +DI i -DI jest typowy dla rynku wzrostowego. Także tygodniowe ujęcie MACD i ROC prezentuje się nieco lepiej, co zwiększa szanse, że wskazania dziennych indykatorów będą skuteczne. Pierwszy z nich po raz drugi od przecięcia średniej w połowie stycznia odbił się od tej granicy, a ROC wyhamował przecenę w stosunkowo bezpiecznej odległości powyżej linii neutralnej.

Biorąc pod uwagę powyższy obraz indeksu test szczytów wydaje się więc w najbliższym czasie przesądzony. Nawet jeśli wkrótce dojdzie do wyhamowania wzrostów można spodziewać się, że będzie to jedynie kilkudniowa stabilizacja tuż poniżej maksimów. Warto też zwrócić uwagę, że ostatnia fala zwyżkowa ma podobną postać do tej z przełomu stycznia i lutego br. Wówczas również spadki doprowadziły do najpierw pokonania ważnych linii trendu, ale tuż poniżej zostały zatrzymane co dało impuls do ataku na poprzednie wierzchołki. Biorąc pod uwagę efekt tamtejszego wzrostu można przez analogię spodziewać się poprawienia rekordu na 1820 pkt. W takim wypadku kolejnym mocnym obszarem oporu będzie strefa 1850-1870 pkt., gdzie znajdują się szczyty z grudnia 2000r.

Podsumowując można więc powiedzieć, iż ostatni okres, a zwłaszcza udana końcówka tygodnia poprawiły obraz rynku i znacznie przybliżyły byki do wyprowadzenia indeksu WIG20 na nowe szczyty. Obecne poziomy wysoce prawdopodobnym czynią bowiem test dotychczasowego wierzchołka z 8 marca na wysokości 1820 pkt. Należy wprawdzie liczyć się z próbami obrony tego oporu, ale nie ma jak na razie sygnałów sugerujących większe osłabienie i w takim wypadku możliwa jest raczej przejściowa konsolidacja w pobliżu. Wiele przesłanek, jak choćby zachowanie wskaźników, czy analogia z początku lutego potwierdza przewagę byków, zwiększając tym samym szanse na pozytywny rezultat ataku. Przebicie będzie sygnałem otwierającym drogę dla wzrostów w okolice 1850-1870 pkt., gdzie mamy kolejną istotną barierę podażową. Najważniejszym wsparciem jest natomiast linia łącząca dna z 21 listopada i 19 marca biegnąca aktualnie na ok. 1732 pkt., ale nawet w przypadku kolejnej korekty nie powinna ona zostać w najbliższym okresie przebita.