Analitycy oczekiwali, że wzrośnie o 0,4 proc. W styczniu produkcja rosła o 0,5 proc. Zdaniem analityków jest to kolejny sygnał świadczący o trudnościach w strefie euro z osiągnięciem stałego wzrostu. Gospodarka niemiecka odgrywa tu bowiem duże znaczenie i częściowo przez jej pryzmat postrzegana jest sytuacja całej strefy euro. Wcześniej informowano także o największym od roku wzroście bezrobocia w marcu i 2,5 proc. spadku eksportu w lutym. Podczas dzisiejszego posiedzenia Banku Anglii nie została podjęta decyzja o zmianie stóp procentowych. Tym samym główna stopa procentowa została utrzymana na poziomie 4%. Większość analityków jest jednak zgodna, że możliwość podniesienia stóp procentowych jest już tylko kwestią czasu, chociażby ze względu na stale rosnące zadłużenie brytyjskich gospodarstw domowych. Ostatnie zawirowania wokół Iraku przekładają się także na ceny ropy naftowej. Zapasy tego surowca w USA w zeszłym tygodniu zmniejszyły się. Urząd Informacji Energetycznej podał, że zapasy ropy nieprzetworzonej spadły w ubiegłym tygodniu o 2,1 miliona baryłek, a zapasy benzyny zmniejszyły się o 800.000 baryłek. Wzrost ceny ropy wywiera presję inflacyjną, a ta w konsekwencji przekłada się na możliwość podwyżki stóp procentowych w USA, zatem można tym samym doszukiwać się tu czynnika, który miał dziś wpływ na aprecjację amerykańskiej waluty. Dolarowi pomogły także nieco lepsze od oczekiwań dane odnośnie wniosków od noworejestrowanych bezrobotnych. Prognozowano wartość 340.000, a faktycznie wyniosła ona 328.000.
EUR/USD
Negatywnym sygnałem na tym rynku było zdecydowanie wybicie się z wzrostowego kanału dołem. Wsparcie to było wzmocnione rejonem 1.2140 i w pierwszym podejściu rynek próbował się jeszcze odbić, jednakże podaż przeważyła i na skutek zleceń stop obserwowaliśmy dość szybką wyprzedaż europejskiej waluty. Rynek wyhamował jednak nieco powyżej kolejnego wsparcia, czyli doskonale znanego poziomu 1.2050. Można zatem założyć, że jest to najbliższy poziom wsparcia, którego przełamania uprawdopodobni test poziomu wtorkowego dołka na 1.1980.
USD/JPY
Po fali aprecjacji japońskiej waluty względem dolara w ciągu dwóch ostatnich dni, dziś przyszła pora na odreagowanie i tutaj również dolar zyskał. Zatrzymanie wzrostu jego wartości odbyło się dokładnie na oporze w postaci poziomu szczytów z 26 oraz 30 marca, czyli okolicach 106.22. Przebicie się przez ten poziom powinno doprowadzić do testu wtorkowego szczytu, skąd zaczęła się wyprzedaż dolara. Wsparciem jest poniedziałkowy szczyt na ok. 105.45 oraz znajdująca się w jego okolicach linia trendu wzrostowego.