Przypomnę, że w piątek inwestorzy zapoznali się z liczbą rozpoczętych inwestycji budowlanych za marzec, która wyniosła 2.007.000, przy prognozach 1.900.000. Gorsza od prognoz okazała się natomiast liczba wydanych pozwoleń na budowę. Spodziewano się wartości 1.946.000, a podano 1.910.000. Dynamika produkcji przemysłowej prognozowana była na +0,3%, a faktycznie spadła o 0,2%. Nieznacznie spadło także wykorzystanie potencjału przemysłowego do poziomu 76,5% przy prognozach 76,8%. Ostatnimi danymi był indeks nastroju Uniwersytetu Michigan. Prognozowano, że wyniesie on 97,0pkt, po marcowym 95,8pkt. Faktycznie wyniósł on 93,2pkt, co już nieco wyraźniej osłabiło amerykańską walutę. Ten tydzień będzie już zdecydowanie mniej obfity w publikacje danych makro. Dzisiaj inwestorzy zapoznają się o godzinie 16:00 ze wskaźnikiem wyprzedzającym koniunkturę za marzec. Prognozy mówią o wartości +0,3%.
EUR/USD
Od środy mamy na tym rynku do czynienia z niewielkim trendem wzrostowym, który piątkowym szczytem na 1.2044 zniósł już 50% poprzedzającego go trendu spadkowego. Cały czas zatem opór przy poziomie 1.2050 okazuje się spełniać swoje podażowe zadanie. Krótkoterminowym wsparciem będzie piątkowy dołek na 1.1924 i mniej więcej na tym poziomie przebiega obecnie także linia trendu wzrostowego wykreślona po ostatnich dołkach, która wzmocniona jest jeszcze przez okolice wsparcia w postaci poziomu majowych i czerwcowych szczytów z zeszłego roku. Poziom ten stanowić będzie zatem na dziś wsparcie. Sygnałem świadczącym o zakończeniu wzrostowej korekty byłoby zejście pod środowe minima na 1.8730.
USD/JPY
Osłabienie dolara do jena, które obserwujemy od czwartku sugeruje, że jest to nadal korekta ostatniego, silnego trendu wzrostowego. Doszło tu bowiem do wyrysowania spadkowego kanału, co w połączeniu z poprzedzającą go silną aprecjacją dolara, tworzy formację flagi. Jej teoretyczna wymowa pozostawia zatem większe szanse na wybicie się z kanału górą i kontynuację umocnienia dolara do jena. Krótkoterminowym wsparciem będzie linia trendu wzrostowego, która została już naruszona na początku ubiegłego tygodnia. Zbiega się ona obecnie także ze szczytem z 22 marca na poziomie 107.64. Poziom ten jest dodatkowo wzmocniony przez 38,2% zniesienie fali aprecjacji dolara z początku ubiegłego tygodnia. Poziom ten został już zresztą potwierdzony poprzez zatrzymanie się na nim wyprzedaży dolara w czwartek i piątek. Jeśli chodzi o opory, to najbliżej jest do górnego ograniczenia wspomnianego już kanału spadkowego, które znajduje się obecnie w okolicy 108.44. Nieco wyżej oporem będzie także czwartkowy szczyt na 109.24. Prawdopodobieństwo jego przebicia wzrosłoby po wybiciu się z kanału spadkowego górą, bowiem w takim układzie, dolar powinien się umocnić o kolejne 4 figury.