W kręgu zainteresowania inwestorów przez najbliższe 2 dni będzie z pewnością Alan Greenspan. Dzisiaj o godzinie 14:30 stawi się na przesłuchanie przed bankową komisją senatu, natomiast jutro przed kongresem o godzinie 16:00. Jednakże najważniejszy będzie raport dotyczący stanu gospodarki, czyli jutrzejsza Beżowa Księga i tutaj każde słowo Greenspana może przełożyć się natychmiast na rynek walutowy. Inwestorzy będą oczywiście starali się wyłowić z przemówienia jakikolwiek sygnał sugerujący możliwość zmiany stóp procentowych. Jednakże to dopiero jutro. Dzisiaj o 16:00 inwestorzy dowiedzą się, jaka była produkcja przemysłowa za marzec w Polsce, co może nieznacznie wpłynąć na rynek złotego.
EUR/USD
Jak już wspomniałem, dolar od wczoraj sukcesywnie zyskuje do euro. Oprócz samej skali aprecjacji amerykańskiej waluty, warto zwrócić uwagę, gdzie jej wyprzedaż się zakończyła. Rynek zatrzymał się na linii trendu spadkowego. Jest ona wyznaczona po szczytach z 20 i 25 lutego oraz 18 i 22 marca. Wzmocniona została także przez znajdujące się w jej pobliżu zniesienie 61,8% ostatniej fali deprecjacji dolara. Poprzez obecny spadek przebita została także linia trendu wzrostowego wyznaczona poprzez środowy i czwartkowy dołek. Obecnie należy już chyba spoglądać na poziom ostatniego dołka, skąd 14 kwietnia rozpoczęła się wzrostowa korekta. Poziom wsparcia zlokalizowany jest zatem na 1.1873. Oporem jest wybroniona wczoraj linia trendu spadkowego oraz wczorajszy szczyt na 1.2076.
USD/JPY
Optymizmu kupujących dolara za euro nie widać na rynku jena. Tutaj bowiem dolar już tak wyraźnie nie zyskuje. Doszło wczoraj do wybicia z formacji flagi i powinniśmy być teraz świadkami kolejnej fali aprecjacji dolara, tym bardziej, że znalazła ona swoje odzwierciedlenie na eurodolarze. Dzisiejsze umocnienie się jena może być jednak traktowane jako ruch powrotny po wybiciu z kanału spadkowego i po chwilowej stabilizacji dolar zacznie nadal zyskiwać do jena i krótkoterminowy trend wzrostowy będzie kontynuowany. Wsparciem dla rynku jest przebita linia trendu spadkowego (górne ograniczenie kanału), która zlokalizowana jest obecnie przy cenie 108.00. Nieco niżej popytowo powinien działać także rejon piątkowych i wczorajszych dołków, czyli ok. 107.64, jednakże jego szybki test wiązałby się tym samym z ponownym wejściem w obręb kanału spadkowego, co byłoby już sygnałem świadczącym o pułapce wybicia i doprowadziłoby najprawdopodobniej do większej utraty wartości dolara wobec jena.