Przypomnę tylko, że wczorajsze umocnienie dolara było efektem wstępnej zapowiedzi szybszego podniesienie stóp procentowych. Sporymi spadkami zareagowała również Wall Street. Dzisiaj nie było żadnych ważniejszych publikacji. Z naszego rynku warto wspomnieć, że Ministerstwo Finansów sprzedało całą pulę pięcioletnich obligacji DS0509 o wartości 1,7 mld zł. Średnia rentowność wyniosła 7,232%, czyli tyle, ile oczekiwano. Zatem na resztę dzisiejszego dnia na rynku walutowym, wpływ będą miały głównie słowa padające z ust Alana Greenspana. Wydaje się jednak, że to, co najważniejsze, inwestorzy usłyszeli już wczoraj, zatem można się obecnie spodziewać, że jeśli nie dojdzie kolejna, negatywna wiadomość, to na rynku eurodolara dojdzie do odreagowania ostatniej aprecjacji amerykańskiej waluty.
EUR/USD
Wzrostowe odreagowanie wisi w zasadzie w powietrzu. Rynek obecnie zatrzymał się tuż przed stosunkowo stromą linią trendu spadkowego, zatem jej przebicie byłoby już pierwsza przesłanką do wzrostu wartości euro. Niewiele niżej znajduje się także dolne ograniczenie około 3-tygodniowego kanału spadkowego, co również działa tu popytowo. Od razu uprzedzam, że mówiąc o odreagowaniu nie mam na myśli bynajmniej nowego trendu wzrostowego, tylko chwilowe, wzrostowe odbicie w celu zlikwidowania chociażby sporego wyprzedania rynku i nabrania sił i rozpędu przed ponownym atakiem 1.1800 (linia trendu wzrostowego), bowiem przy tak dużym, krótkoterminowym wyprzedaniu ciężko jest łamać tak ważne wsparcia, a nawet jeśli udałoby się zejść pod ten poziom, to rynek prawdopodobnie niewiele niżej wykonałby ruch powrotny i zanegowałby sygnał. Jeśli chodzi o poziomy, to najbliższym wsparciem jest już wspominane 1.1800 i kilka pipsów pod nim dolne ograniczenie spadkowego kanału. Najbliższy opór stanowi dołek z 14 kwietnia na 1.1873. Wcześniej oczywiście spadkowa linia trendu, na której rynek się właśnie znajduje.
USD/JPY
Po chwilowych problemach po wybiciu z formacji flagi, mamy kontynuację aprecjacji dolara. Rynek wybił się nad szczyt z 15 kwietnia. Obecnie najbliższym wsparciem jest linia trendu wzrostowego, która zlokalizowana jest na około 109.00 i kondycja dolarjena zależy teraz od zachowania się eurodolara, bowiem w przypadku ruchu na tej parze, albo dolarjen, albo eurojen będą musiały nieco spowolnić tempo deprecjacji japońskiej waluty.