Oznaki słabości pojawiły się już wczoraj, kiedy indeks naruszył lukę hossy z 13 kwietnia. Dzisiaj już nie ma wątpliwości, że doszło do wybicia w dół z konsolidacji. Jednak skala spadku jest niepokojąco duża - ponad 40 pkt, czyli dwa razy więcej niż wynosiła szerokość konsolidacji. W krótkim terminie szala zwycięstwa zdecydowanie przechyliła się na korzyść niedźwiedzi. Możliwe, że trend wzrostowy trwający od drugiej połowy marca uległ odwróceniu. Co gorsza, WIG20 spadł poniżej szczytu z 8 marca. Z drugiej strony dzisiejszy silny spadek może okazać się nietrwały, jeśli popatrzymy na notowania od początku roku. Wszystkie korekty do tej pory przebiegały dość gwałtownie, ale były krótkotrwałe.

Negatywny bohater dzisiejszej sesji to KGHM. Tak jak do niedawna rosnące ceny miedzi napędzały wzrost kursu spółki, tak teraz gwałtowna korekta na rynku tego surowca spowodowała masową wyprzedaż KGHM (obroty ponad 70 mln zł). Osiągnięcie przez kurs poziomu dołka z 19 marca (29,9 zł) wydaje się coraz bardziej realne.