Taka zdyskontowana postawa wobec polityki stóp procentowych może doprowadzić do tego, że jeśli podwyżka stóp będzie miała faktycznie miejsce, to rynek nawet nie zareaguje, bądź zareaguje w ograniczonym stopniu. Jest to jednak temat, który w najbliższym czasie zejdzie na nieco dalszy plan. Na dzisiaj nie są przewidziane ważniejsze publikacje, a przynajmniej nie takie, które mogłyby mocniej wpłynąć na notowania. O 14:30 podane zostaną dane o dynamice zamówień na dobra trwałe (Durable Orders) za marzec. Prognozuje się wzrost o 2,0%. Z Polskich danych mamy m.in publikację wskaźnika cen żywności o godzinie 16:00, jednakże tutaj ma reakcję raczej nie ma co liczyć. W takim układzie dzisiejsze popołudnie może upłynąć już w nieco bardziej weekendowej atmosferze, czyli przy zmniejszonej aktywności.
EUR/USD
Na rynku eurodolara mamy do czynienia z krótkoterminowym trendem wzrostowym. Rynek mniej więcej od początku kwietnia porusza się w spadkowym kanale. Wczoraj doszło do odbicia od jego dolnego ograniczenia. Rozkład obecnej deprecjacji dolara w czasie sugeruje możliwość testowania ograniczenia górnego tego kanału, które znajduje się na poziomie 1.2000. Nieco wcześniej podażowo na rynek zadziała opór, z którym rynek zmaga się obecnie, czyli 1.1930. Są to między innymi poziomy szczytów z maja i czerwca ubiegłego roku oraz 50% zniesienie ostatniej fali deprecjacji euro. Przed górnym ograniczeniem wspomnianego kanału, podażowo może zadziałać jeszcze 61,8% zniesienie, które zlokalizowane jest na poziomie 1.1785. Najbliższym poziomem wsparcia jest przyspieszona linia trendu wzrostowego, która wspiera rynek obecnie przy cenie 1.1900.
USD/JPY
Rynek dolarjena przebywa od środowego popołudnia niemal w hibernacji. Wahania są bardzo małe i bez konkretnego kierunku. Ich dolnym ograniczeniem jest szczyt z 15 kwietnia zlokalizowany przy cenie 109.24. Rynek zbliża się jednak powoli do wsparcia w postaci linii trendu wzrostowego, która obecnie znajduje się na 109.15, zatem powinniśmy być tu świadkami jakiegoś rozstrzygnięcia w krótkim terminie. Przebicie tej linii zasugeruje możliwość dalszego przebywania rynku w horyzoncie, bądź rozpoczęcia korekty, jednakże do zapoczątkowania trendu osłabienia dolara potrzebne byłoby przynajmniej wyjście z ostatniej konsolidacji dołem, czyli pod wspomniane 109.24. Najbliższym oporem jest wczorajszy szczyt, czyli 109.92 i jego sforsowanie mogłoby wyrwać rynek z obecnego horyzontu i przyczynić się do kontynuacji trendu wzrostowego na dolarjenie. Oczywiście taka możliwość jest w pewnym stopniu uzależniona od zasięgu korekty na eurodolarze i jeśli zostanie ona tam zakończona, to można się spodziewać, że dolar zacznie ponownie zyskiwać także do jena.