Prognoza +2%, którą rano podałem okazała się i tak dość mocno zawyżona, gdyż większość analityków prognozowało tu wartości 0,7-1,0%. Tym czasem podano, że zamówienia wyniosły +3,4% i do tego doszła jeszcze rewizja za zeszły miesiąc z 2,5% na 3,8%. Dolar po publikacji zyskał około pół centa do euro, tym samym załamując poprzednie, wzrostowe odreagowanie.
EUR/USD
Wstępnym sygnałem możliwości zakończenia korekty było już przebicie krótkoterminowej linii trendu wzrostowego, a po jej przebiciu wytworzenie jeszcze ruchu powrotnego. Korekta zniosła zatem 50% poprzedniej deprecjacji euro. Rynek poprzez wykonanie zwrotu w dół kieruje się teraz do ostatniego dołka, który to poziom jest teraz najbliższym wsparciem (1.1785). Jednakże jego naruszenie nie przesądzi jeszcze o definitywnym zakończeniu korekty, bowiem nieco niżej (obecnie 1.1760) znajduje się dolne ograniczenie kanału spadkowego i dopiero wybicie z niego poważniej zaniepokoi posiadaczy długich pozycji w euro. Oporem są ostatnie szczyty, czyli 1.1942.
USD/JPY
Linia trendu wzrostowego nie zdołała się jednak utrzymać i rynek zareagował przeceną na jej przebicie. Cenom udało się jednak zatrzymać na dolnym ograniczeniu niewielkiej konsolidacji z początku środowych notowań. Rynek z tego poziomu zawrócił jeszcze przed danymi i obecnie widzimy tu próbę powrotu nad linię. Najbliższym oporem będzie nadal wczorajszy szczyt na 109.92. Wsparcie stanowi oczywiście dzisiejszy dołek, a w razie jego przebicia, przy poziomie 108.05 liczyć można na popytowe działanie poziomu 38,2% zniesienia poprzedniego trendu wzrostowego.