Podano, że zamówienia w amerykańskim przemyśle w marcu wzrosły do 3,4% podczas, gdy prognozy analityków oscylowały wokół wartości +0,8%. Jeśli chodzi o nasz rynek, to niepokojącą okazała się publikacja dotycząca cen żywności w pierwszej połowie kwietnia. Ceny żywności wzrosły o 2,3% w pierwszej połowie kwietnia w stosunku do pierwszej połowy marca. Głównie przyczyny doszukuje się tu we wzroście ceny cukru, który wykupywany był w obawie o jego wzrost jego ceny po wejściu do UE po 1 maja. Wzrost cen żywności o 2,3% jest prawie trzykrotnie wyższy od prognoz analityków. Ceny żywności stanowią ok. 27% koszyka inflacji CPI, zatem już pojawiły się korekty w górę analityków dotyczące jej prognoz za kwiecień, jak i na koniec roku. Warto w tym kontekście wspomnieć o rozpoczynającym się dziś posiedzeniu RPP. Decyzja o zmianach stop procentowych zapadnie jak zwykle drugiego dnia posiedzenia, zatem na dzisiaj nie będzie miało to większego wpływu dla złotego. Jednakże tak znaczący wzrost cen żywności może być już pewna przesłanką za podniesieniem stóp wcześniej, niż się wszyscy spodziewali, tym bardziej, że RPP już ostrzegała od dwóch posiedzeń o zmianie swojego nastawienia w polityce fiskalnej z neutralnego na restrykcyjne. Z dzisiejszych danych czeka nas o godzinie 16:00 publikacja z amerykańskiego rynku nieruchomości, czyli dane o wielkości i dynamice sprzedaży nowych domów za marzec, która oczekiwana jest na poziomie 1.160.000. O godzinie 10:00 w Niemczech opublikowany zostanie wskaźnik nastrojów wśród niemieckich przedsiębiorców IFO za kwiecień. Prognozuje się wartość 95. Większe odchylenie tej publikacji od prognoz może znaleźć już przełożenie w relacji euro do dolara. W kontekście ostatnich napięć inflacyjnych na naszym rynku oraz jutrzejszej decyzji RPP w sprawie stóp procentowych, warto także zwrócić uwagę na dzisiejszy przetarg bonów skarbowych i rentowność, jaka zostanie osiągnięta.
EUR/USD
Osłabienie euro względem dolara, jakie obserwujemy od piątkowego popołudnia, pomimo ustanowienia dziś rano nowego dołka krótkoterminowego trendu spadkowego, nie doprowadziło do przyspieszenia wyprzedaży. Zadziałało tutaj bowiem wsparcie w postaci dolnego ograniczenia spadkowego kanału, w którym rynek porusza się od około 5 kwietnia. Obecnie wygląda na to, że wsparcie to uznać można za dobre, ponieważ znaleźli się już gracze, którzy zaczęli dyskontować jego obronę nieco wcześniej, stąd mamy zatrzymanie się aprecjacji dolara nieznacznie nad wsparciem. Poziomem oporu jest obecnie linia trendu spadkowego, która wyznaczona jest po szczycie z 19 kwietnia oraz piątkowym. Znajduje się ona teraz na poziomie ok. 1.1890. Wiarygodne wsparcie stanowić będzie oczywiście wybronione dzisiaj, dolne ograniczenie wspomnianego kanału spadkowego, które obecnie wspiera byki przy cenie ok. 1.1750.
USD/JPY
Początek tygodnia zaczął się bardzo spokojnie na rynku dolara wobec jena japońskiego. Nadal mamy tu do czynienia z konsolidacją w niewielkim zakresie wahań. Wsparcie wyznacza zatem dolne ograniczenie tej konsolidacji, czyli piątkowy dołek przy cenie 108.63. Oporem jest tym samym ograniczenie górne, czyli czwartkowy szczyt, który znajduje się na poziomie 109.92. Warto także wspomnieć, że podczas piątkowych notowań przebita została linia trendu wzrostowego. Fakt ten wzmocniony jest wykonaniem ruchu powrotnego. Sugerowałoby to zatem możliwość wybicia się z obecnej konsolidacji dołem i tym samym osłabienia dolara do japońskiej waluty, jednakże musiałoby to iść w parze z osłabieniem dolara do euro, czyli korektą na tamtym rynku w zakresie spadkowego kanału, po dzisiejszej obronie jego dolnego ograniczenia. W przypadku wybicia się na dolarjenie pod wspomniane wsparcie, rynek może wyhamować już przy następnym, dolnym ograniczeniu niedawnej konsolidacji sprzed dwóch tygodniu, które wspierać będzie rynek przy cenie ok 107.65. EUR/JPY