Przez ponad pół godziny podaż rozbijała oferty broniące dołków osiągnięty
przy czwartkowej wyprzedaży. W końcu udało się naruszyć te poziomy, ale
paniki żadnej nie ma. Nie dlatego, że obroty tylko 85 mln, ale dlatego, że w
tym tygodniu techniczne sygnały wyraźnie mają dla inwestorów znacznie
mniejsze znaczenie (za słaba aktywność funduszy). Widać to po kontraktach,