Publikacja będzie miała dość duże znaczenie i ewentualne odchylenia od prognoz mogą znacząco wpłynąć na rynek. Oczekuje się, że wzrost wyniesie 5,2%. Oprócz danych o PKB zapoznamy się także z cotygodniowym raportem o ilości nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych (prognoza 340.000) oraz publikacją dotyczącą dynamiki kosztów zatrudnienia za I kwartał (mniej ważne). Prognozuje się wzrost o 1%.
EUR/USD
Przyczyny umacniania dolara od wczoraj doszukiwałbym się w odbiciu od dość istotnego, technicznego oporu, jakim jest górne ograniczenie spadkowego kanału, w którym rynek porusza się od około miesiąca. Rynek obecnie ewidentnie zmierza do jego dolnego ograniczenia. Zostały bowiem bez większych problemów przebite przyspieszona linia trendu wzrostowego, a także wczorajszy, poranny dołek oraz dołek z wtorku na 1.1831 (wokół którego trwa obecnie nieznaczne wyhamowanie tempa aprecjacji amerykańskiej waluty). Warto także wspomnieć, że wsparcie to pokrywa się tym samym ze zniesieniem 61,8% ostatniego, krótkoterminowego trendu wzrostowego, zatem jego trwałe przebicie doprowadzić powinno przynajmniej do testu dołka z poniedziałku, przy cenie 1.1759. Docelowo jednak, odbicie od górnego ograniczenia spadkowego kanału, doprowadzić powinno do wzrostu wartości dolara wobec euro do poziomu 1.1700, gdzie obecnie przebiega dolne ograniczenie tej formacji.
USD/JPY
Bardzo ciekawie wygląda sytuacja w przypadku dolarjena. Rynek doszedł tutaj już do górnego ograniczenia kanału wzrostowego, który zapoczątkowany jest szczytem z 15 kwietnia. Dziś rano obserwowaliśmy już dwukrotną próbę przebicia się ponad górne ograniczenie formacji. Wygląda jednak na to, że jeśli tempo aprecjacji dolara do euro zostałoby zachowane, w czym mogłyby pomóc dobre dane o dynamice PKB, które zostaną dziś podane, to bardzo realnym stanie się wybicie ponad opór na dolarjenie i japońska waluta będzie nadal traciła do dolara. Obecnie górne ograniczenie kanału znajduje się przy cenie 110.44 i rynek właśnie się z nim zmaga. Najbliższym wsparciem będzie szczyt z 22 kwietnia przy cenie 109.92, który mniej więcej pokrywa się również z wczorajszym maksimum, zatem można się spodziewać, że w razie jakieś korekty, rynek cofnie się w te okolice.