Dane dość mocno rozczarowujące. Jednakże dolar nie stracił zbyt wiele ze swojej wartości bezpośrednio po publikacji i po kilku minutach rynek znalazł się już na poziomie sprzed danych. Przyczyny w takim zachowaniu można upatrywać w nieco lepszych danych, jeśli chodzi o ilość nowych zasiłków dla bezrobotnych, które prognozowane były na poziomie 343.000, a faktycznie podano wartość 338.000, co nieznacznie "zamortyzowało" osłabienie dolara. Jednakże ważniejszą przyczyną stosunkowo wyważonej reakcji bezpośrednio po publikacji, są obawy o wzrost inflacji w USA, co oczywiście będzie argumentem za szybką podwyżką stóp procentowych. Dopiero przed godziną 15 doszło do ponownego umacniania dolara.
EUR/USD
Konsolidacja rozpoczęła się już w zasadzie od wczorajszego popołudnia przyjmując formę lekko spadkowego kanału. Rynek w oczekiwaniu na publikację konsolidował się rejonie nieznacznie nad 1.18, które to okolice są obecnie najbliższym wsparciem. Opór przed dalszą aprecjacją euro stanowi górne ograniczenie spadkowego kanału, które znajduje się teraz przy cenie 1.1918. Wybicie się z tej formacji górą byłoby już przesłanką, za możliwością poważniejszej korekty. Z racji wczorajszego odbicia od górnego ograniczenia należałby się spodziewać obecnie ruchu w kierunku umocnienia dolara, jednakże gorsze od prognoz dane pokrzyżowały nieco sytuację.
USD/JPY
Od wczoraj bardzo wyraźnie traci jen do dolara. Dzisiaj, po chwilowym zawahaniu przy górnym ograniczeniu wzrostowego kanału rynek wybił się z niego potwierdzając dobrą kondycję amerykańskiej waluty. Publikacja osłabiła dolara do okolic przełamanego oporu, gdzie rynek wyhamował. Jest on tym samym najbliższym wsparciem, które znajduje się przy cenie 110.46. Nieco niżej na rynek popytowo działać będzie poziom szczytu z 22 kwietnia przy cenie 109.92.