Reklama

Komentarz poranny Palladia.pl

Rynek PLN: Wczoraj w godzinach nocnych w siedzibie Sojuszu Lewicy Demokratycznej doszło do spotkania Marka Belki z władzami tej partii. Po jego zakończeniu poinformowano o pełnym poparciu dla tworzonego przez prezydenckiego kandydata nowego rządowego gabinetu, a prezydent Kwaśniewski zapewnił, że 2 maja nowy premier zostanie oficjalnie zaprzysiężony.

Publikacja: 30.04.2004 09:50

Tymczasem dzisiejsza prasa spekuluje co do możliwego składu gabinetu, powołując się na jeszcze nieoficjalne informacje. Dla rynków finansowych najistotniejsze jest jednak to, że na swoich dotychczasowych stanowiskach pozostaną zarówno Jerzy Hausner, jak i Andrzej Raczko. Cały czas trwają tylko spekulacje, co do nazwiska nowego ministra skarbu, podobnie jak też te, co do pomysłu połączenia tego ministerstwa z resortem gospodarki. Wszystko jednak jest miło, jednak czy Markowi Belce uda się uzyskać sejmowe wotum zaufania? Na razie jego szanse są nadal niepewne.

Tymczasem dzisiaj Sejm ma zająć się dwoma projektami ustaw: odwołaniem obecnego ministra skarbu, a także własnym samorozwiązaniem się - wyniki głosowań nad nimi są jednak już przesądzone i w żadnym stopniu nie powinny wpłynąć na rynek - niemniej jednak warto odnotować, że będą mieć one miejsce w dzisiejsze południe. W opinii marszałka Sejmu, Józefa Oleksego Sejm mógłby rozwiązać się dopiero wtedy, kiedy nie byłoby żadnej możliwości konstruktywnego powołania nowego rządu.

Podczas wczorajszych obrad Europejskiego Szczytu Ekonomicznego, unijny Komisarz ds. Rozszerzenia Unii Europejskiej, Guenter Verheugen, odniósł się do wcześniejszych głosów, co do strategii przyjęcia przez nowe kraje członkowskie wspólnej, europejskiej waluty. Jego zdaniem kandydaci nie powinni się z tym spieszyć, gdyż obecnie nie jest do końca wiadomo, jaki wpływ na budżety tych państw będą miały koszty dostosowywania się do wymogów unijnych instytucji.

Na dzisiaj nie zostały zaplanowane publikacje istotnych danych makro.

Rynek międzynarodowy:

Reklama
Reklama

Wczoraj po południu dolar nadal tracił na wartości do euro po publikacji nieco gorszych od oczekiwanych danych o dynamice amerykańskiego PKB w I kwartale. Sytuacja nieco zmieniła się dzisiaj rano, kiedy to o godz. 08:00 opublikowane zostały dane o marcowej sprzedaży detalicznej w Niemczech, która spadła o 0,5 proc., podczas kiedy rynek szacował zniżkę o 0,25 proc. Przed nami jednak jeszcze wiele danych makro - o godz. 11:00 opublikowane zostaną indeksy nastrojów w Eurostrefie (kwietniowe prognozy to utrzymanie się na poziomie 96 pkt), natomiast o godz. 14:30 przyjdą dane o dochodach i wydatkach osobistych Amerykanów w marcu (prognozy odpowiednio 0,3 proc. i 0,7 proc.). Warto tutaj odnotować, że prognozowany wzrost wydatków jest spory, bo w lutym wyniosły one "tylko" 0,2 proc. Z kolei o godz. 15:45 poznamy końcową wartość indeksu nastrojów konsumenckich na koniec kwietnia (szacowane 94 pkt.), a o godz. 16:00 opublikowany zostanie wskaźnik aktywności przemysłu w regionie Chicago, tzw. Chicago PMI. W oczekiwaniu na te dane można spodziewać się nieznacznego umacniania się dolara, później jednak może on znów się osłabić. Tak jak pisaliśmy, ewentualne podwyżki stóp w USA są już wkalkulowane w kurs i trudno będzie czymś nowym inwestorów zaskoczyć, a sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie na razie zbytnio nie zadowala.

Przygotował:

Marek Rogalski

Analityk walutowy

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama