Na uwagę zasługiwać może jedynie wypowiedź Jacka Sochy, nowego ministra skarbu, który zapowiedział zwiększenie roli warszawskiej giełdy przy realizacji kolejnych prywatyzacji. Jednak już komentując opublikowane dzisiaj przez ministerstwo danych, z których wynika, że po pierwszym kwartale przychody z prywatyzacji wyniosły jedynie niewiele ponad 1 mld zł, nazwał założone na ten rok wpływy budżetowe na poziomie 8,8 mld zł "wielkością wyśrubowaną". Pokazuje to zatem, że tak czy inaczej, tegoroczna prywatyzacja budżetu nie poratuje, co niewątpliwie nie jest korzystną informacją.
Rynek międzynarodowy:
Dzisiejsza sesja przyniosła spore straty dolara do światowych walut. Na rynku spekuluje się, że komunikat FEDu może być mniej jastrzębi, niż to wcześniej oczekiwano, czyli, amerykański bank centralny będzie chciał odwlec w czasie termin podwyżki. W efekcie na wartości zyskał dzisiaj wyraźnie brytyjski funt, któremu pomogły dodatkowo lepsze dane odnośnie indeksu PMI dla sektora przemysłu za kwiecień, który wzrósł do poziomu 55,1 pkt. wobec 53,8 pkt. w marcu. Zwiększyło to oczekiwania na niemal już pewną podwyżkę stóp procentowych przez Bank of England o 25 p.b. na najbliższym, czwartkowym posiedzeniu. Z kolei dane dla Eurostrefy były zgodne z oczekiwaniami rynku - w kwietniu stopa bezrobocia utrzymała się na poziomie 8,8 proc., a PPI wzrosło o 0,6 proc. m/m i 0,4 proc. r/r.
Rynek czeka na kolejne informacje - marcowe zamówienia w amerykańskim przemyśle, które są szacowane na poziomie 2,3 proc. wobec 0,3 proc. w lutym, a także wyniki ankiety Challengera prognozującą sytuację w zatrudnieniu w amerykańskich przedsiębiorstwach. Z kolei decyzja FOMC opublikowana zostanie o godz. 20:15.
Przygotował: