Reklama

Komentarz popołudniowy Palladia.pl

Rynek PLN: Dzisiejsza sesja nie przyniosła nowych optymistycznych informacji, niemniej jednak nie przeszkodziło to złotówce w dalszej jej aprecjacji w pierwszych godzinach notowań. Rano przedstawiciel SdPL, Tomasz Nałęcz, powtórzył znaną już wcześniej opinię swojego ugrupowania odnośnie stanowiska wobec gabinetu Belki -nadal bardziej preferowane są wcześniejsze wybory.

Publikacja: 05.05.2004 15:06

Z kolei sam Marek Belka odparł, że poszukiwanie parlamentarnego poparcia nie leży w jego gestii, a stworzony przez niego gabinet jest najlepszym rządem fachowców jakich można było w obecnej sytuacji (także pewnego kompromisu) powołać.

Dobrym miernikiem rzeczywistego nastawienia inwestorów do szans powodzenia nowego gabinetu stała się dzisiejsza aukcja 2-letnich obligacji o wartości 2,7 mld zł. Nie dość, że Ministerstwu Finansów udało się sprzedać papiery o wartości 2,04 mld zł, to jeszcze zgłoszony przez inwestorów popyt wyniósł tylko 2,48 mld zł, co zmusiło zapewne resort do "uznania" średniej rentowności na poziomie 7,251 proc., podczas gdy na ostatnim przetargu wynosiła ona 6,576 proc. Wydaje się zatem, że już niedługo będziemy świadkami kolejnej fali osłabienia się złotego, gdyż tak naprawdę poza kalendarzowym faktem wstąpienia Polski do Unii Europejskiej, niewiele się w otoczeniu makro (na lepsze) zmieniło.

Rynek międzynarodowy:

Mimo, że dzisiaj pojawiły się nieco gorsze dla oceny gospodarczej kondycji Eurostrefy dane makro, to nie przeszkodziło to w teście przez EUR/USD zakładanych przez nas okolic 1,2180. Opublikowane przed godziną 10:00 dane z Niemiec pokazały wzrost kwietniowej stopy bezrobocia do 10,5 proc, po tym jak liczba podań o zasiłki zwiększyła się o 23 tys. Z kolei wskaźnik aktywności całej euro-gospodarki (PMI) w sektorze usług zyskał w ubiegłym miesiącu jedynie 0,1 pkt. proc. i wyniósł 54,5 pkt., podczas gdy spodziewano się figury na poziomie 54,7 pkt. Nieco lepsze okazały się natomiast dane o sprzedaży detalicznej w marcu, która spadła "tylko" o 0,2 proc. m/m i wzrosła o 0,9 proc. r/r.

Po południu dolar zaczął się umacniać w oczekiwaniu na dane odnośnie kwietniowej wartości wskaźnika ISM dla sektora usług, które zostaną opublikowane o godz. 16:00. Oczekuje się tutaj nieznacznego spadku do 64,0 pkt. z 65,8 pkt. Niemniej jednak nie wydaje się, aby słabość dolara została przełamana do jutra, kiedy to poznamy decyzje Banku Anglii i Europejskiego Banku Centralnego w kwestii stóp procentowych.

Reklama
Reklama

Przygotował:

Marek Rogalski

Analityk walutowy

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama