Mimo, że uzyskanie wotum zaufania w pierwszym głosowaniu będzie bardzo trudne do osiągnięcia, to jednak część inwestorów ma nadzieję, że może jednak będzie inaczej. Wczoraj szanse takie zwiększyła wypowiedź szefa SLD, Krzysztofa Janika, który powiedział, że nadal liczy na merytoryczną rozmowę odnośnie poparcia dla nowego gabinetu. Dodał jednak, iż nie zamierza udzielać dziennikarzom szczegółowych informacji na ten temat. Można się zatem spodziewać, że najbliższe dni będą pasmem trudnych, politycznych negocjacji. Jednak trudno oczekiwać, aby coś one zmieniły, a nadzieja bywa czasami tylko nadzieją...
Dzisiaj rano przedstawiciel Ministerstwa Finansów poinformował, iż resort podwyższył prognozę wzrostu PKB w I kwartale do 5,8-6,0 proc. z wcześniejszych 5,3 proc. Z kolei w kolejnych okresach wzrost ma oscylować wokół 5,0 proc. Nie jest to jednak żadna nowa informacja, pod koniec kwietnia Narodowy Bank Polski opublikował swoje wyliczenia z których wynika, iż w minionym kwartale dynamika PKB mogła sięgnąć 6,4 proc.
Na dzisiaj nie zostały zaplanowane żadne istotne publikacje danych makro.
Rynek międzynarodowy:
Opublikowane wczoraj po południu dane makro z USA okazały się wręcz rewelacyjne, jednak nie zmieniło to znacząco pozycji dolara na rynkach światowych. Wskaźnik aktywności gospodarki ISM dla sektora usług wzrósł w kwietniu do 68,4 pkt. z 65,8 pkt. przed miesiącem, podczas gdy szacunki rynku mówiły o nieznacznym spadku do 64 pkt. Na uwagę w kontekście jutrzejszych danych z rynku pracy, zasługuje wzrost subwskaźnika zatrudnienia do 54,5 pkt. z 53,9 pkt. Sporo zyskał także subwskaźnik cen, który wzrósł o 2,9 pkt. do 68,7 pkt. Rynek jednak zignorował te informacje i wydaje się, że zmienić to mogą dopiero jutrzejsze, kluczowe, miesięczne dane z rynku pracy. Pewien wpływ będą mieć także dzisiejsze posiedzenia Banku Anglii (decyzja o godz. 13:00 - spodziewana podwyżka stóp o 25 p.b.) i Europejskiego Banku Centralnego (decyzja o godz. 13:45 - nie oczekuje się zmian, jednak inwestorzy będą zwracać uwagę na zwołaną na 14:30 konferencję prasową). O tej samej porze, czyli o 14:30 opublikowane zostaną także cotygodniowe informacje o bezrobociu w USA (spodziewany jest nieznaczny spadek do 335 tys. podań), a także odnośnie wydajności pracy w I kwartale (tutaj oczekuje się wzrostu do 3,5 proc. z 2,6 proc.). W kontekście ostatniego posiedzenia FED i treści wydanego po nim komunikatu, rynek będzie zwracać uwagę na treść dzisiejszego popołudniowego przemówienia Alana Greenspana w Chicago. Wprawdzie szef FED ma mówić na nim na temat globalizacji i innowacyjności, to nie można wykluczyć, że wspomni także o stopach procentowych.