Reklama

Komentarz popołudniowy Palladia.pl

Rynek PLN: Promocja się pomału kończy i złotówka zaczyna ponownie tracić na wartości. Jeszcze rano Marek Belka wyraził nadzieję, że uda mu się jednak zyskać przychylność ze strony Socjaldemokracji Polskiej, która dotychczas krytycznie wypowiadała się o jego gabinecie, opowiadając się za wcześniejszymi, jesiennymi wyborami.

Publikacja: 06.05.2004 15:22

Jednak tak jak pisaliśmy wcześniej nadal nie widać sygnałów, które przemawiałyby wyraźnie za poparciem gabinetu Belki podczas zaplanowanego na 14 maja sejmowego głosowania.

Sytuacja taka zaczyna jednak coraz bardziej niepokoić zachodnich analityków, którzy dzisiaj dali temu wyraz - wypowiadająca się do tej pory pozytywnie o naszym kraju agencja ratingowa Fitch, zdecydowała się na zmianę perspektywy ratingu z pozytywnej na stabilną i obniżyła rating długoterminowy w walucie lokalnej z "A+" do "A". Jej przedstawiciele obawiają się, że brak stabilności politycznej może opóźnić reformę finansów publicznych i tym samym nasze wstąpienie do strefy euro. Dzisiejsza informacja może wpłynąć na zmianę nastawienia wśród innych zachodnich analityków, co tym samym przyczyni się do dalszego osłabienia się złotówki.

Rynek międzynarodowy:

Dzisiejsza sesja skupiła się na informacjach z europejskich banków centralnych. I tak Bank Anglii zdecydował się na podwyżkę stóp procentowych o 25 punktów bazowych (tak jak oczekiwano), co uzasadniono wciąż rosnącymi cenami nieruchomości i zadłużeniem gospodarstw domowych. Z kolei Europejski Bank Centralny zdecydował się na pozostawienie stóp procentowych bez zmian. Dzisiejsze informacje powodują zatem, że funt pomału staje się najbardziej atrakcyjną walutą, w sytuacji kiedy ECB i SNB (bank centralny Szwajcarii) nie są na razie zbyt skłonne do podwyżek stóp procentowych. Z drugiej jednak strony w przypadku ECB raczej trudno jest mówić o szybkim zaostrzeniu polityki monetarnej w sytuacji kiedy informacje z największej eurogospodarki, czyli Niemiec, nie są zbyt zadowalające - dzisiaj tamtejsze ministerstwo gospodarki podało, że marcowe zamówienia w przemyśle obniżyły się o 0,7 proc., podczas kiedy spodziewano się ich wzrostu o 0,6 proc. Wprawdzie od razu zaznaczono, że mogą one zostać zrewidowane "in plus", jednak skoro tak, to czemu teraz są one złe?

Pomału powraca na rynek sentyment wobec dolara, co jest zasługą kolejnych dobrych danych makro, które zostały dzisiaj opublikowane. Liczba "cotygodniowych" bezrobotnych spadła do 315 tys. po korekcie do 340 tys. w ubiegłym tygodniu, a wydajność pracy w I kwartale wzrosła o 3,5 proc. przy wzroście jednostkowych kosztów pracy o 0,5 proc. Dzisiejsze informacje pozytywnie "nastawiają" rynek na jutrzejsze, comiesięczne dane o stopie bezrobocia i liczbie nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych. Korzystnie na notowania dolara mogą wpłynąć także dzisiejsze wystąpienia oficjeli FED, w tym Alana Greenspana o godz. 15:30.

Reklama
Reklama

Przygotował:

Marek Rogalski

Analityk walutowy

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama