Skoro gospodarka kwitnie w najlepsze, to musi to pociągnąć niebawem za sobą wzrost stóp procentowych i to właśnie na ten fakt dolar zareagował sporym umocnieniem. W efekcie publikacji dolar skokowo umocnił się o niemal 1,5 figury do euro i obecnie konsoliduje się przy dziennych minimach, co chwilę je zresztą poprawiając. Warto tu jeszcze wspomnieć, że do ciekawej sytuacji doszło na minutę przed danymi. Dolar skokowo osłabił się do euro o około 40 pips. Sugerowało to w pierwszej chwili skojarzenie z przypadkiem z publikacją tych samych danych przed miesiącem, kiedy to również na minutę przed danymi oglądaliśmy ruch wyprzedzający, który był jawnym przykładem inside tradingu i nota bene zostało wówczas w tej sprawie również wszczęte śledztwo. Tym razem jednak ruch okazał się błędny, bowiem jak wiadomo minutę później rynek skierował się w drugą stronę, zatem gracze, którzy zasugerowali się tym wcześniejszym ruchem i otworzyli na jego podstawie pozycje, nie mają prawdopodobnie najlepszych nastrojów.
Z pozostałych publikacji inwestorzy zapoznali się także z dynamiką zarobków za kwiecień. Prognozowano wartość +0,2%, a podano +0,3%. Średnia długość tygodnia pracy w kwietniu wyniosła 33,7 godz. wobec prognoz 33,8. Stopa bezrobocia nieznacznie spadła do 5,6%, przy prognozie 5,7%. O godzinie 16:00 opublikowano jeszcze dane o dynamice zapasów sprzedawców hurtowych za marzec i wrosły one o 0,6%, wobec prognozowanych 0,5%. Są to już oczywiście zdecydowanie mniej ważne dane, które nie miały większego wpływu na rynek, bowiem wszyscy dziś spoglądali w stronę wspomnianej publikacji Nonfarm Payrolls. O godzinie 21:00 czeka nas jeszcze ostatnia dziś publikacja dynamiki zmian wartości kredytów konsumenckich za marzec. Prognozuje się tu wartość 7 mld USD. Dane te jednak nie powinny już znacząco wpłynąć na rynek zwłaszcza, że pod wieczór w piątki robi się już spokojnie i wahania zmniejszają swoją zmienność. Zatem tak, jak można było przypuszczać, dzisiejszy dzień był bardzo obfity w rynkowe atrakcje, zatem proponuję przejść do sytuacji technicznej rynku.
EUR/USD
Oczywiście trudno tłumaczyć tak emocjonalne ruchy technicznymi przesłankami, ale gdyby z ich perspektywy spojrzeć na obecną sytuację na rynku eurodolara, to widać w tym układzie, że ostatni trend wzrostowy był tylko korekta trendu aprecjacji dolara, zapoczątkowanego ze szczytu przy poziomie 1.2915. Do takich wniosków przekonuje również zasięg korekty, bowiem rynek nie zdołał dojść nawet do 38,2% zniesienie tego ruchu. Korekta ta przybrała formę wzrostowego kanału i można było tutaj sądzić, że wybicie się z niego dołem będzie zwiastunem końca tej korekty. Do takowego doszło dziś rano, natomiast w ciągu dnia oglądaliśmy jeszcze coś na kształt ruchów powrotnych do przebitego wsparcia. Po gwałtownej aprecjacji dolara rynek znajduje się obecnie w pobliżu dołków z konsolidacji na przełomie kwietnia i maja, które zlokalizowane są na poziomie 1.1919. Kolejnym wsparciem jest linia trendu wzrostowego wyznaczona po dołkach z 26 i 29 kwietnia, która obecnie zlokalizowana jest przy cenie 1.1880.
USD/JPY