Podano wówczas wartość 308.000, a było faktycznie 337.000. Spadła również sama stopa bezrobocia z 5,7% do 5,6%. Dane były oczywiście lepsze od oczekiwań i świadczą o poprawie w amerykańskiej gospodarce, bowiem to zwykle spadek bezrobocia jest ostatnim ogniwem ożywiającej się gospodarki, co również nie jest bez znaczenia, jeśli chodzi o wszelkie wskaźniki nastrojów konsumentów. Takie dane przybliżyły tym samym możliwość podniesienia stóp procentowych, na co bardzo gwałtownie zareagowała amerykańska waluta umacniając się do euro z poziomu sprzed publikacji, do dzisiejszego, porannego dołka o ok. 3 centy! Jeśli chodzi o najbliższe publikacje danych makro, to początek tygodnia da nieco odetchnąć inwestorom o takowych. Zarówno na dzisiaj, jak i jutro nie ma ważniejszych publikacji, zatem rynkiem będzie w głównej mierze rządziła technika.
EUR/USD
Rynek eurodolara, po piątkowym, porannym wybiciu dołem ze wzrostowego kanału, do momentu publikacji konsolidował się w niewielkim zakresie wahań. Dopiero publikacja załamała notowania europejskiej waluty w stosunku do dolara. Jak już wielokrotnie wspominałem, ostatni, krótkoterminowy trend aprecjacji euro można tu było traktować w charakterze korekty średnioterminowego trendu spadkowego na tym rynku. Siłę trendu widać bowiem najlepiej po głębokości korekt w nim występujących. Ostatnia aprecjacja waluty europejskiej nie zdołała dojść nawet do poziomu 38,2% zniesienia średnioterminowego trendu spadkowego zapoczątkowanego szczytem przy cenie 1.2915. Można zatem zakładać, że rynek spróbuje przynajmniej przetestować ostatni dołek w okolicach 1.1759. Krótkoterminową siłę rynku widać również po próbach odbicia i wzrostu wartości euro po piątkowej publikacji, a dokładniej po ich braku. Aprecjacja dolara była co najwyżej przerywana krótkimi przystankami, jednakże nie widać było żadnej próby podniesienia rynku, co świadczy chociażby o tym, że obecne poziomy nadal nie są satysfakcjonujące dla kupujących europejską walutę. Najbliższym wsparciem jest dzisiejszy, poranny dołek przy cenie 1.1829. Nieco niżej popytowo oddziaływały będą już dołki z 29 kwietnia (1.1803) oraz z 26 kwietnia (1.1759), który to poziom jest już dość ważny i tutaj będziemy prawdopodobnie świadkami wzmożonej obrony. Gdyby doszło do wzrostowego odreagowania, to podażowo działać będzie zakres konsolidacji z przełomu kwietnia i maja, który zawiera się mniej więcej w przedziale 1.1919-1.2007. Warto zauważyć, że rynek w piątkowy wieczór wyhamował na linii trendu wzrostowego wyznaczonej po dołkach z 26 i 29 kwietnia, jednakże poziom ten został przełamany dziś rano, powodując dalsze umocnienie amerykańskiej waluty.
USD/JPY
Z niezwykle silnym i niemalże jednostajnym, krótkoterminowym trendem wzrostowym mamy do czynienia na rynku dolarjena. Od dołka z 5 maja, do dzisiejszego, porannego szczytu, dolar zyskał na wartości już niemal 5 jenów. W tym krótkoterminowym trendzie wzrostowym pomógł tu oczywiście piątkowy zwrot na rynku eurodolara. Przebity został poziom szczytu z 8 marca przy cenie 112.30. Obecnie kolejnego poziomu oporu można wypatrywać przy poziomie 114.50, gdzie znajduje się 50% zniesienie spadku z poziomu szczytu z grudnia 2002r. do ostatnich dołków. Jest to już zatem opór o charakterze średnioterminowym i patrząc na krótkoterminowe, silne wykupienie, można sądzić, że dojdzie w tych okolicach do wyhamowania trendu deprecjacji jena do dolara. Rolę wsparcia pełni obecnie górne ograniczenie wzrostowego kanału, z którego doszło do wybicia w piątek. Znajduje się ono teraz przy cenie ok. 111.25. EUR/JPY