Dopiero jutro dowiemy się między innymi, jaka była wartość bilansu handlowego w USA za marzec, gdzie prognozowany jest deficyt w wysokości 43,0 mld USD.
EUR/USD
Na rynku eurodolara od wczoraj obserwujemy spokojną stabilizację o lekko wzrostowym nachyleniu. Wahania zawierają się w zakresie niewielkiego, wzrostowego kanału. Fakt poprzedzenia go sporym załamaniem rynku sugerowałby kształtowanie się formacji flagi, a zatem większe prawdopodobieństwo miałby scenariusz przebicia wczorajszych dołków i kontynuacji aprecjacji amerykańskiej waluty. Zakres kanału ogranicza obecnie rynek w przedziale 1.1830-1.1880. Odnośnie górnego ograniczenia, to warto tu jeszcze wspomnieć, że nawet gdyby ceny zdołały się z nim uporać, to niewiele wyżej znajduje się wzrostowa linia trendu, która została wczoraj przełamana, a zatem jeśli rynek by się na niej zatrzymał, to sugerowałoby to tylko ruch powrotny, a tym samym podażowa strona rynku byłaby nadal uprzywilejowana. Jeśli ceny zdołają się wybić dołem, to czekać nas powinien test kolejnego wsparcia, jakim jest dołek z 29 kwietnia, który zlokalizowany jest przy cenie 1.1803, a nieco niżej również dołek z 26 kwietnia, czyli 1.1759 i tam w dużej mierze rozstrzygną się losy eurodolara w średnim terminie.
USD/JPY
Nieco silniejsza korekta zagościła na rynku dolarjena. Przypomnę tylko, że od 5 maja trwa tu bardzo silny trend wzrostowy. Dolar zyskał od tego czasu do wczorajszego maksimum niemal 6 jenów. Aprecjacja dolara wyhamowana została poprzez starą i niewielką linię trendu wzrostowego, która ukształtowała się pod koniec kwietnia. Nieco wyżej rynek miał już i tak dosyć mocne ograniczenie podażowe w postaci 50% zniesienia spadku ze szczytu z grudnia 2002r. Wsparciem w krótkim terminie będzie dosyć stroma linia trendu wzrostowego, która obecnie znajduje się przy cenie 112.40. Kąt jej nachylenia jest jednak na tyle silny, że nawet, gdyby rynek znajdował się teraz w trendzie horyzontalnym, to prawdopodobnie już dziś przyszłoby się z nią zmierzyć. Jeśli jej poziom zostanie przebity będzie to wówczas sygnałem do głębszej korekty i trend wzrostowy może ulec tu wyhamowaniu, a patrząc na ogromne, krótkoterminowe wykupienie, spodziewać się można nieco silniejszej przeceny.