Mimo sporego wyprzedania WIG20 nie chce się podnieść. Brak wiary w odbicie obrazują też kontrakty, które w trakcie sesji ledwo utrzymywały się na poziomie dziennego minimum, po czym znowu zaczęły zniżkować. Wczorajsza silna przecena potwierdzona luką bessy oznacza już odwrócenie trendu. To już coś więcej niż tylko korekta. WIG20 spadł poniżej dołków z lutego i marca. Można już mówić o zdecydowanym pogorszeniu nastrojów.
W krótkiej perspektywie można się spodziewać odbicia. Kursy spadają już od połowy kwietnia. Wskaźniki techniczne są wyprzedane. Nie należy jednak z tym wiązać nadmiernych oczekiwań. W silnym trendzie spadkowym korekty potrafią być krótkotrwałe i słabe. Wsparcia można się spodziewać w okolicy 1600 pkt - na poziomie dołka z końca stycznia. W zdecydowanym odbiciu będzie przeszkadzać przede wszystkim luka bessy (1675-1700 pkt).