Dziś inwestorzy dostaną pierwsze informacje z USA, które mogą już nieznacznie wpłynąć na rynek i dać impuls do dalszego ruchu. Zapoznamy się dziś o 14:30 z bilansem handlowym. Analitycy prognozują deficyt na poziomie 43 mld USD.
EUR/USD
Po północy rynek eurodolara odbił się od najbliższego oporu, jakim jest wczorajszy szczyt na 1.1888. Poziom ten pokrywa się również z 23,6% zniesieniem ostatniej fali deprecjacji euro, zatem problemy z korektą już na takim etapie, świadczyć mogą o słabości strony popytowej i większe szanse ma obecnie podaż. Doprowadzić to może do kolejnego podejścia w okolice wczorajszego dołka, który jest tym samym najbliższym wsparciem dla rynku i znajduje się na poziomie 1.1789. Głównym poziomem wsparcia jest jednak niedawny dołek trendu spadkowego w średnim terminie, czyli 1.1759 i to na nim rozstrzygną się dalsze losy rynku. Stronie popytowej sprzyja jedynie fakt zanegowania formacji flagi, bowiem po pierwszym impulsie spadkowym, po wyjściu z wczorajszego kanału wzrostowego, doszło do wzrostowego odreagowania, zatem może to być już pewnym argumentem, że popyt jest na tyle silny, żeby chociaż nie dopuścić do dalszej wyprzedaży. Krótkoterminowym rozstrzygnięciem byłoby zatem wybicie się poza wczorajszy obszar zmienności.
USD/JPY
W poniedziałek zapoczątkowana została korekta na rynku dolarjena. Jest ona najpoważniejszą w obecnym, krótkoterminowym trendzie wzrostowym. Charakteryzował się on bardzo dużą dynamiką i jednostajnością, zatem można sądzić, że również korekta będzie tu dynamiczna. Wczoraj doszło do małego jej odreagowania, jednakże w okolicach północy wczorajszy dołek został poprawiony, co ponownie umocniło japońską walutę. Rynek obecnie znajduje się w okolicy 23,6% zniesienia, zatem jak na skalę ostatniego wzrostu można sądzić, że korekta w obecnym wymiarze nie należy do głębokich i świadczy tu o sile rynku. Nieco niżej znajduje się wsparcie w postaci poziomu szczytu z 8 marca na 112.30 oraz nieco niżej również przebita już linia trendu wzrostowego przy cenie 112.10. Jak zwykle po głębokości korekty poznamy najlepiej siłę rynku. Zejście pod zniesienie 38,2% przy cenie 111.90 może już wlać obawy, czy to rzeczywiście tylko korekta w trendzie wzrostowym. W rozjaśnieniu sytuacji powinna pomóc postawa dolara w stosunku do euro i kierunek wybicia się z konsolidacji na tamtym rynku. Sygnałem, że japońska waluta może ponownie się osłabiać byłoby wyjście nad spadkową linię trendu, która wyznaczona jest po poniedziałkowym i wczorajszym szczycie i obecnie działa podażowo przy cenie 113.60.