Pytany o to przez dziennikarzy Marek Borowski, powiedział, iż wpływ na zmianę stanowiska mogą mieć jedynie jakieś "poważne wydarzenia o charakterze racji stanu". Wraz z SdPl przeciwko gabinetowi Belki zagłosują także FKP i PSL, oraz cała parlamentarna opozycja (PO, PIS i LPR).
W takiej sytuacji w samym Sojuszu coraz bardziej rozważa się koncepcję zawiązania ewentualnej koalicji z PSL i na tej podstawie próby budowy kolejnego gabinetu. Przypomnijmy, iż podczas tzw. drugiego podejścia inicjatywa należy do Sejmu. Pomysł ten potwierdził wczoraj sam sekretarz partii, Marek Dyduch. Polskie Stronnictwo Ludowe nie mówi nie, jednak można się spodziewać, iż będzie ono obstawiać przy wystawieniu kandydatury Janusza Wojciechowskiego na premiera. Naszym zdaniem jednak również i ten pomysł na budowę rządowego gabinetu prędzej, czy później upadnie, nie wspominając, iż kandydatura prezesa PSL będzie raczej negatywnie odebrana przez rynki finansowe. Zagraniczni inwestorzy będą obawiać się o to, iż stworzony przez niego gabinet będzie zmierzać w stronę zbytniego populizmu i "rozwodnienia" planu Hausnera, o ile sam zainteresowany będzie chciał w nim dalej uczestniczyć...
Podsumowując, wszystko zmierza ku temu, iż na rynku złotego trudno będzie w najbliższym czasie o spokojne dni i może się on sporo osłabić. Dzisiaj nie ma publikacji żadnych danych makroekonomicznych - zaplanowany został jedynie przetarg uzupełniający obligacji 3 i 7-letnich o łącznej wartości 200 mln zł. Mimo, iż jest to mała kwota i wczorajszy przetarg był udany, to dzisiejsza aukcja może zakończyć się klapą.
Rynek międzynarodowy:
Mimo, iż wczorajsze dane o deficycie handlowym USA były niezbyt korzystne to notowania dolara do euro w godzinach wieczornych były stabilne, aby w godzinach porannych wyraźnie się umocnić. Niewątpliwie wpływ na to miała sytuacja na rynku dolarjena, gdzie opublikowane zostały zaskakująco słabe dane o zamówieniach, które spadły w marcu o 3,2 proc. Wpływ na notowania dolara miała także zapowiedź prezesa OPEC, który powiedział, iż już na przyszłotygodniowym spotkaniu organizacja ta najprawdopodobniej podejmie decyzję o zwiększeniu wydobycia tego surowca. Co może być trochę dziwne, to fakt, iż inwestorzy zignorowali opublikowane dzisiaj o 8 rano, pozytywne dane z Niemiec. Jak podał tamtejszy Federalny Urząd Statystyczny, w I kwartale tego roku gospodarka wzrosła o 0,4 proc. kw/kw i 1,5 proc. r/r, podczas kiedy szacunki mówiły o wzroście o 0,3 proc. kw/kw i 0,6 proc. r/r.