Niedźwiedzie nie tracą przewagi "wypracowanej" w trakcie niedawnej silnej przeceny. Popyt nie jest jak na razie wykorzystać szansy wynikającej z dość dużego wyprzedania rynku. Wczorajsza próba odbicia WIG20 nie doprowadziła nawet do ataku na ostatnią lukę bessy - 1676-1700 pkt. Powstrzymanie silnych spadków można interpretować w tej sytuacji co najwyżej jako konsolidację przed kolejną odsłoną trendu spadkowego. Nadzieją dla byków jest jeszcze dołek z 29 stycznia - 1611 pkt.
Przecenione dziś mocno papiery Agory znajdują się w trendzie spadkowym od końca kwietnia. Wiele wskazuje na to, że kurs zniżkuje do poziomu dołka z marca - ok. 40-41 zł. Od listopada inwestorzy dwukrotnie już podciągali notowania spółki w nadziei na poprawę wyników finansowych. Niestety, poprawy takiej ciągle nie widać. Pokazuje to też, jak bardzo wygórowane były oczekiwania w lecie ub.r., gdy kurs sięgnął poziomu niemal 70 zł.