Inna sprawa, iż dla rynków finansowych wspólne rządy z PSLem to niemal pewne "rozwodnienie" planu Hausnera. Tymczasem Marek Belka nadal przekonywał dzisiaj do swojego programu, jednak jest to pomału głos coraz bardziej odosobniony. Prezydencki kandydat dodał jednocześnie, iż nie zamierza brać udziału w procedurze wyłaniania kandydata na premiera przez Sejm, co jest oczywiste.
Zorganizowany dzisiaj uzupełniający przetarg obligacji wbrew wcześniejszym obawom był całkiem udany - Ministerstwo Finansów sprzedało całą ofertę papierów 3-letnich o wartości 160 mln zł, a zgłoszony na nie przez inwestorów popyt wyniósł 270 mln zł. Mniejszym powodzeniem cieszyły się obligacje 7-letnie - tutaj sprzedano papiery o wartości 21 mln zł wobec oferty na poziomie 40 mln zł.
W najbliższym czasie sytuacja na rynku nadal będzie nerwowa, a złoty będzie narażony na dalsze spadki wartości.
Rynek międzynarodowy:
Dzisiejsza sesja, tak jak się spodziewaliśmy, przyniosła spadki euro wobec dolara. Jak podał w swoim majowym biuletynie Europejski Bank Centralny, ankietowani przez bank ekonomiści obniżyli swoje oczekiwania co do tegorocznego i przyszłorocznego wzrostu gospodarczego Eurolandu. W tym roku spodziewają się oni wzrostu PKB o 1,6 proc. wobec 1,8 proc. prognozowanych wcześniej, z kolei w przyszłym roku o 2,1 proc. wobec 2,2 proc. szacowanych poprzednio. Euro osłabiła także wypowiedź wiceprezesa banku centralnego Arabii Saudyjskiej, Muhammada Al.-Jassera, którego zdaniem wspólna europejska waluta nadal przegrywa z dolarem jako waluta rezerwowa. Tym samym odniósł się do pojawiających się od kilku miesięcy spekulacji, jakoby kraje arabskie rozważały przejście w części rozliczeń na euro. Wypowiedź ta sugeruje jednocześnie powrót sentymentu do dolara po jego ubiegłorocznych, sporych spadkach.